Tak, myślę że ten mój trzeci hamaczek nie może się kurzyć nieużywany!! Tylko najpierw muszę rzucić TŻ i pędzę kupować rudości takie piękne!! .... <mrgreen>
Ech, może kiedyś uda mi się go namówić...Choć z drugiej strony sama wiem, że trzy koty (jeszcze trzy wielkie koty) to już baaardzo dużo. Chyba bym się bała. Ale kiedyś...Na pewno takie cudo u mnie zamieszka!
Kochani nie wiedzialam w jakim wątku zapytać, więc najlepiej u siebie, dostałam dziś Feliway z zooplusa, właczyłam do kontaktu. I .... mam pytanie czy ktoś czuł się źle jak Feliway był właczony? dziwne to, albo zbieg okoliczosci, albo moja nerwica lękowa dała znac o sobie, bo po jakiś 20 minutach zaczęło mnie jakoś dziwnie boleć w klatce piersiowej (takie wrażenie jak się czasem człowiek przedźwiga). Czytałam ulotke i opinie w necie i wszędzie jest napisane że dla ludzi jest bezpieczne i bez wpływu na samopoczucie.
Chciałam uspokoić kota a zdenerwowałam siebie <wsciekly>
O ile dobrze pamiętam Zosia była uczulona na Feliwaya, nie wiem czym jej się to objawiało, ale fakt że nie mogła tego stosować u siebie w domu. Niestety Zosia już chyba nas nie kocha, więc nie wiem czy jest szansa żeby się dowiedzieć co i jak....
Wyłączylam Feliway i wywietrzyłam pokoj. Jutro spróbuję znowu , jak się powtórzy to znaczy ze to nie moje wymysły najwyżej będziemy razem z Morisem pić melise
Kasik pisze:Sylwia, słonia na klacie to ty będziesz miała dopiero jak przyjdzie czas po wiewiore jechać
No ale tak na serio to mam nadzieje, ze to jednak Cię nie uczula, może jednak przeplucz czymś gardelko <mrgreen>
jedyny płyn jaki używam to herbata, a przydałoby się coś mocniejszego
Trzymajcie kciuki proszę bo o 16.00 malutka ma zabieg sterylki dobrze ze to w hodowli bo faktycznie na melisie by się nie skończyło <ok>