Mąż byłby szczęśliwy gdyby któreś dało się miziac I to na kolanach jeszcze
Choć jak juz pisałam Moris się zmienia z dnia na dzień, jest coraz bardziej miziasty <serce> jakby coś czuł tym swoim płaskim noskiem
Jestem w szoku!!! Wróciłam właśnie od syna, z� kawus kawusi i na powitanie był miauk i dostałam 3 baranki poprostu nie wierzę, az serce mocniej bije moje dziecię kochane <zakochana>
beev pisze:Został tydzień do odbioru malutkiej a ja zaczynam panikować. Czy będę umiała kochać oba koty tak samo? Czy Moris nie poczuje się odtracony? Czy damy rade spokojnie dokocic koteczki? Milion myśli i coraz mniej spania <strach>
Czytam czytam oglądam poradniki i coraz głupsza jestem
nie musicie komentować, tak sobie lubie ponarzekać. Jakoś tak lżej <oops>
Spokojnie, to tylko objaw typowego szoku przeddokoceniowego <mrgreen>
Suma sumarum będzie Pani zadowolona
Oj to takie normalne paniczne myśli...A potem każdy się z siebie śmieje, że tak się bał Nie ma czego, będzie dobrze! Ja zawsze powtarzam, że początki bywają różne, nie czarujmy się, ale po pierwszych sykach w końcu każdy się dogaduje, tego jestem pewna:-)
Gratuluję baranków, to dopiero cieszy jak robi to kicia, która wcześniej nie była do tego skora:-)
Dziękuję Wam <pokłon> <pokłon> <pokłon>
Wczoraj nie spałam do 2 w nocy, ale przynajmniej zrobiłam brakujące zamówienia dla kotów
Niestety nie wiem czy nie czeka mnie kolejny duży wydatek, bo drapak się sypie zrobiła się dziura na materiale w hamaku na którym Moris nawet nie siedzi i poprulo się na schodku. Drapak jest z niemiec to nie ma problemu z oddaniem, ale gorzej bo u Rufiego draoak dla 2 dużych kotów pewnie będzie sporo kosztował <kciukwdół> i znowu aparat fotograficzny pójdzie do archiwum
Ja za mój drapak taki podstawowy z dwoma hamakami i rozetą zapłaciłam u Rufiego 1000zł. Także wydatek to jest, ale za to kotów nie mogę od niego odkleić, Timon by najchętniej jadł w drapaczku żeby z niego nie schodzić Przy dwóch dużych kotach wszelkie drapaki "komercyjne" odpadają, po prostu się nie zmieszczą w nich.
P.S. Ale aparat też potrzebny bo zdjęcia trzeba robić kici DLA MNIE!
Monic pisze:Ja za mój drapak taki podstawowy z dwoma hamakami i rozetą zapłaciłam u Rufiego 1000zł. Także wydatek to jest, ale za to kotów nie mogę od niego odkleić, Timon by najchętniej jadł w drapaczku żeby z niego nie schodzić Przy dwóch dużych kotach wszelkie drapaki "komercyjne" odpadają, po prostu się nie zmieszczą w nich.
P.S. Ale aparat też potrzebny bo zdjęcia trzeba robić kici DLA MNIE!
własnie widziałam że pisałaś u Audrey że kupiłas niedawno aparat, a możesz zdradzić jakiej firmy?
zbierałam na aparat polecany przez dziewczymy, ale juz byłam prawie od zakupu to zamowilam sobie kota <lol> <lol> <lol>
drapak trzeba bedzie kupić ale naszczescie kotka jeszcze mała (chyba), to jakoś odłoże na nowy, tylko zobacze co ona lubi, bo Morisa już rozgryzłam, wiem co potrzebuje a czego wogole nie uzywa