Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Dorota
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1291
- Rejestracja: 04 maja 2009, 20:47
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kamień Pomorski
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Dziękuję Wam wszystkim
Jak tyle kciuków było trzymanych za Brysieńkę, no to musiało się udać mojej koteczce.
Asiek olejku z łososia nie próbowaliśmy nigdy, ale najpierw zapytam weta czy będę mogła jej to podawać. Na razie mamy dietę więc nie będę próbowała.
Mimblo i Dorotko Bezo-peta to moja Brysia przed chorobą zawsze jadała jak przysmak, po prostu teraz jej się to musi chyba kojarzyć źle, dlatego go nie chce. Trudno, na razie się nie patyczkujemy i dajemy prosto do pysia, czy sobie królewna tego życzy czy nie <mrgreen> Ważne, żeby się jakiegoś kłaka nie dorobiła.
Oba koteczki wymiziane i wytarmoszone od Was
Aha, jeszcze w sprawach kupkowych, to dowiedziałam się od weta, że od ciekłej parafiny to się już odchodzi, bo podobno koty niezbyt dobrze ją tolerują. Zaleciła nam za to środek, który jest bardzo dobrze tolerowany przez koty tj. Lactuloza stosowana w syropie (kupuje się w aptece i podaje się w zależności od reakcji kota od 1-5 ml raz lub dwa razy dziennie). Może się komuś przyda ta informacja.
Ściskam Was mocno
Asiek olejku z łososia nie próbowaliśmy nigdy, ale najpierw zapytam weta czy będę mogła jej to podawać. Na razie mamy dietę więc nie będę próbowała.
Mimblo i Dorotko Bezo-peta to moja Brysia przed chorobą zawsze jadała jak przysmak, po prostu teraz jej się to musi chyba kojarzyć źle, dlatego go nie chce. Trudno, na razie się nie patyczkujemy i dajemy prosto do pysia, czy sobie królewna tego życzy czy nie <mrgreen> Ważne, żeby się jakiegoś kłaka nie dorobiła.
Oba koteczki wymiziane i wytarmoszone od Was
Aha, jeszcze w sprawach kupkowych, to dowiedziałam się od weta, że od ciekłej parafiny to się już odchodzi, bo podobno koty niezbyt dobrze ją tolerują. Zaleciła nam za to środek, który jest bardzo dobrze tolerowany przez koty tj. Lactuloza stosowana w syropie (kupuje się w aptece i podaje się w zależności od reakcji kota od 1-5 ml raz lub dwa razy dziennie). Może się komuś przyda ta informacja.
Ściskam Was mocno
-
mały królik
- Posty: 169
- Rejestracja: 23 paź 2010, 00:05
ja również się cieszę, że wszystko już ok, dzielna Brysia
jak dokładnie podajecie jej tego bezo peta do pyszczka? nie wypluwa? u nas też problem z bezopetem jest, próbowałam smarowanie łapki, ale nigdy nie udaje się podać pełnej dawki, bo jak tylko moja Anabelka się orientuje o co chodzi to ucieka przede mną.
jak dokładnie podajecie jej tego bezo peta do pyszczka? nie wypluwa? u nas też problem z bezopetem jest, próbowałam smarowanie łapki, ale nigdy nie udaje się podać pełnej dawki, bo jak tylko moja Anabelka się orientuje o co chodzi to ucieka przede mną.
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Ponieważ Bezo-pet ma dość rzadką konsystencję to można naciągnąć do strzykawki i małymi porcjami wstrzykiwać do pysia w miejsce za kłem (jest taka luka między zębami). Jak wyliże to znowu małą porcyjkę, aż zje dzienną dawkę. Albo zamiast strzykawki (ja tak robię) wyciskam na palec po trochu i obcieram tym palcem z boku pyszka o kła, jak wszystko wyliże, to następna porcja. Na łapce się u mnie też nie sprawdziło, więc teraz robimy tak do pysia. Brysia wszystko wylizuje i nie pluje nam tym, ale to chyba wynika raczej z jej widzi mi się teraz, a nie z tego, że nie lubi tej pasty, bo wcześniej normalnie zjadała ją jak przysmak. Potem ją puszczam i jakoś nie widzę, żeby była obrażona.mały królik pisze: jak dokładnie podajecie jej tego bezo peta do pyszczka? nie wypluwa? u nas też problem z bezopetem jest, próbowałam smarowanie łapki, ale nigdy nie udaje się podać pełnej dawki, bo jak tylko moja Anabelka się orientuje o co chodzi to ucieka przede mną.