Kaluta uwielbia kruszonkę z drozdzówek , hitem są Croissanty i namiętnie oblizuje bułki Pauliny gdy ona je śniadanie <lol> znaczy Paula ma nieco wilgotne bułeczki <lol> generalnie okruszki z pieczywa są bardzo lubiane przez oba łobuziaki
Dzisiaj rano była akcja łapania siusiu. Dziewczyny wstały o 6:00 i zbiorowo poszliśmy do kuwety. Zdjęłam pokrywę i pierwsza weszła Choco. Choco ma niskie podwozie kiedy sika, więc patent Danusi, wyparzonej łyżki do sałatki sprawdził się świetnie. Nie sprawiała wrażenia jakby poczuła, że cokolwiek ma pod pupą. Zdziwiła się tylko, dlaczego nie ma śladu po siusiu na żwirku.
Natomiast Kremi siusia z wyżej podniesioną pupką. Nie planowałam jej badania, ale pomyślałam no nie mam czystej łyżki, może uda się z kubkiem. Muszę napisać, że kiedyś myślałam, że coś mi cieknie w pokoju, a okazało się, że to Kremi siusia z takim prądem... Kremi weszła do kuwety i sika, strumień widać jak na dłoni, a ja do kubka idealnie środkowy złapałam, bez żadnego problemu. Kremi nawet nie zauważyła, bo nie musiałam podnosić jej doopki. Naprawdę jestem zaskoczona, że tak nam sprawnie poszło.
Oddałam do For Animals, tam robią zwykłe, a na posiew poszło do Wetlab. Zobaczymy co wyjdzie. Powiem jednak, że może następnym razem spróbuję przez Wróblewskich wysłać do ŚLA. Mnie się wydaje, że moje dziewczyny są po prostu wyjątkowe i mi bardzo ułatwiły sprawę. Zwłaszcza Kremi, która susiała jak fontanna <mrgreen> .