Przedstawiają się Parysek i Tola
- azar
- Posty: 157
- Rejestracja: 21 paź 2013, 19:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Sosnowiec
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
Tola lubi gościnne występy i świetnie umie się zaprezentować. Zero stresu. Natomiast spotkaliśmy się wczoraj z siostrą Toli - Telimeną. Śliczna laleczka i wydaje się większa od Toli, w tym sensie, że chyba jest grubsza. Ale super kotek. Przez te moje koty to mam takie wrażenie, jakby mi się nagle powiększyła rodzina.
- azar
- Posty: 157
- Rejestracja: 21 paź 2013, 19:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Sosnowiec
- beev
- Posty: 2513
- Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
- Płeć: kobieta
- Skąd: Lubsko
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
<ok> <ok> <ok>
- norka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2610
- Rejestracja: 17 cze 2014, 17:02
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
piękna rozeta
nie martw sie...pucharki się pojawią....i jeszcze trzeba będzie szukać dla nich większego miejsca :-)
nie martw sie...pucharki się pojawią....i jeszcze trzeba będzie szukać dla nich większego miejsca :-)
- Izabela AD
- Posty: 695
- Rejestracja: 14 mar 2012, 08:37
- Płeć: kobieta
- Skąd: łódź
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
No szkoda , że Łódź w rozbudowie i trudno dojechać , ale niedługo bedzie lepiej :-) . Pozdrawiamy serdecznie 
- azar
- Posty: 157
- Rejestracja: 21 paź 2013, 19:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Sosnowiec
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
Nie jest tak źle w tej Łodzi. W dojeździe bardziej nam przeszkadzała pogoda. Zaliczyliśmy zamieć, grad , ślizgawicę, marznące szyby. Oj, działo się. Natomiast Łódź ładnie oznakowana, GPS nie miał własnych pomysłów na dojazd, tylko wybrał najlepszą drogę. Galeria też fajna. Natomiast irytują mnie ludzie (nie tylko w Łodzi) pchający łapy do osłoniętych folią klatek. Siedziałam sobie i w swym podłym sercu liczyłam na to, że Aureliusz użre jakiegoś głuptasa, który nie domyśla się po co jest folia.
Norko, no liczę że ten pucharek jak nie od Parysa, to od Toli się pojawi kiedyś. Ale nie wiem jak długo wytrzymam jeździć na wystawy, bo bardzo mnie męczą i irytują. A koty też za nimi nie przepadają. Żebyście widziały co one wyprawiały po przyjeździe do domu. W jednej chwili miski puste, kuwety pełne i gonitwa po wszystkich meblach.
Norko, no liczę że ten pucharek jak nie od Parysa, to od Toli się pojawi kiedyś. Ale nie wiem jak długo wytrzymam jeździć na wystawy, bo bardzo mnie męczą i irytują. A koty też za nimi nie przepadają. Żebyście widziały co one wyprawiały po przyjeździe do domu. W jednej chwili miski puste, kuwety pełne i gonitwa po wszystkich meblach.
- Monic
- Posty: 487
- Rejestracja: 07 lis 2014, 13:50
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Katowice
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
Niestety ludzie są niemądrzy i nie zważają na jakiekolwiek zakazy. Pracuje w sklepie zoologicznym i nad królikami jest oczywiście kartka, prosimy nie głaskać zwierząt i oczywiście połowa ludzi i tak pcha łapy. A jak kiedyś zakleiliśmy szybkę szczurzycy bo rodziła to każdy tą kartkę w rogu nadrywał żeby patrzeć do środka. Czasem już nie mam siły być uprzejma i jak bym nagadała jednemu i drugiemu to może by się zastanowili:/
Kociaki masz piękne i nie dziwię się, że zbierają nagrody, a pucharki też na pewno w końcu dostaną:-) Niestety nie każdy kot się nadaje na wystawy i źle znosi takie imprezy. One nie rozumieją co się dzieje, denerwuje ich tłum. Nie zawsze warto ciągać na siłę, najważniejsze że dla nas są najpiękniejsze:-)
Kociaki masz piękne i nie dziwię się, że zbierają nagrody, a pucharki też na pewno w końcu dostaną:-) Niestety nie każdy kot się nadaje na wystawy i źle znosi takie imprezy. One nie rozumieją co się dzieje, denerwuje ich tłum. Nie zawsze warto ciągać na siłę, najważniejsze że dla nas są najpiękniejsze:-)
- azar
- Posty: 157
- Rejestracja: 21 paź 2013, 19:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Sosnowiec
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
Mnie się wydaje, że żaden kot nie jest z pobytu na wystawie czy pokazie szczególnie zadowolony. Staram się teraz, żeby moje koty miały po każdej wystawie odpoczynek. Czasem ze względów organizacyjnych nie jest to możliwe - wtedy trudno.
A ludzie są koszmarni . Kultura wymaga, żeby, jeśli mam ochotę pogłaskać zwierzaka, to przed tym zapytać o zgodę właściciela. A już proste jak konstrukcja cepa jest , że jak wisi folia, to tej zgody nie ma dla nikogo. I najbardziej dziwię się rodzicom małych dzieci, że zachęcają je do dotykania obcych zwierząt. Ale niestety , nie wszystkich Fortuna obdarzyła rozumem. Nie wyobrażasz sobie, ile razy w Łodzi poprawiałam zasłonki, które mi pourywano. I może jeszcze rozumiem, że ktoś dotyka takie koty jak moje, bo to są śmieszne miśki. Ale pchać łapy do takiego kota jak Aureliusz, to skrajna głupota.
A ludzie są koszmarni . Kultura wymaga, żeby, jeśli mam ochotę pogłaskać zwierzaka, to przed tym zapytać o zgodę właściciela. A już proste jak konstrukcja cepa jest , że jak wisi folia, to tej zgody nie ma dla nikogo. I najbardziej dziwię się rodzicom małych dzieci, że zachęcają je do dotykania obcych zwierząt. Ale niestety , nie wszystkich Fortuna obdarzyła rozumem. Nie wyobrażasz sobie, ile razy w Łodzi poprawiałam zasłonki, które mi pourywano. I może jeszcze rozumiem, że ktoś dotyka takie koty jak moje, bo to są śmieszne miśki. Ale pchać łapy do takiego kota jak Aureliusz, to skrajna głupota.
- cheshire
- Posty: 782
- Rejestracja: 23 cze 2013, 12:20
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
P. Anito i jak było? Gratulcji dla Toli i Paryska za NOM i za BOS Parysowe - pucharek jest w końcu? :-) Newton przesyła baranki dla rodzeństwa <mrgreen>
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
Trzymam kciuki za puchar, żeby stanął obok tych kokard wspaniałych.
Podziwiam Cię za te wystawy , ale niebieściuchy piękne, więc też rozumiem. <mrgreen>
Podziwiam Cię za te wystawy , ale niebieściuchy piękne, więc też rozumiem. <mrgreen>

