W święto kota powinien myć kto inny, nie myślałaś o rodzeństwie? Byliście na wystawie? Szkoda, że nie wiedziałam, znalazłabym Was Bo chętnie bym zobaczyła tego przystojniaka na żywo <zakochana> Ja się chętnie napiję za zdrowie Newtonka i wszystkich kotów! :-)
Monic pisze:W święto kota powinien myć kto inny, nie myślałaś o rodzeństwie? Byliście na wystawie? Szkoda, że nie wiedziałam, znalazłabym Was Bo chętnie bym zobaczyła tego przystojniaka na żywo <zakochana> Ja się chętnie napiję za zdrowie Newtonka i wszystkich kotów! :-)
Czy myślałam? Jasne, że tak, ale na razie na myśleniu się kończy - pewnie za jakiś czas poważniej się zastanowię <gwiżdże>
Na wystawie byliśmy, ale na jesieni w Ostrawie a ty chyba o Bielsku myślisz?
Ja myślę, że nasze koty wiedzą, że pańcia wie jak kotu sprawić przyjemność i o smakołyki dla kota zadba. Poza tym "kraść" to takie nieeleganckie.
Moje mają takie coś, że jak nie zamknę pojemnika na masło, to włażą na bufet i sobie liżą. Dlatego moje masło stoi w lodówce, a na bufecie kocie masło. Ale one myślą, ze podkradają, hehe.