Borgia, Arabica, Fado, Gatta, Negra, Raya, Ori, Perla, Vesper, Django, Ina, Bunia, Queenie, Junior i Kokido
- bajewka
- Hodowca
- Posty: 689
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
- Hodowla: Bajbri*Pl
- Płeć: i
- Skąd: Zielona Góra
- Kontakt:
- ko_da1
- Posty: 141
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:12
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
No proszę, zaglądam do wąteczku "starych" a tu takie nowiny!!!!!!!!!!!!!!kesja pisze:serdeczne gratulacje za dzisiejsze wyniki FadoBIV uzyskany przez kociaka wsród dorosłych kotów to juz cos
i NOM BIS
Bardzo gratuluję <!>
<klaszcze> <mrgreen> <klaszcze> <mrgreen> <klaszcze>
<tańczy> <tańczy> <tańczy>
- destiny
- Hodowca
- Posty: 121
- Rejestracja: 30 lis 2008, 23:32
- Hodowla: DESTY*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Oleśnica
- Kontakt:
-
kinus
- Hodowca
- Posty: 1023
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
- Hodowla: Kabrirus*PL
- Kontakt:
- Agnieszka
- Posty: 60
- Rejestracja: 25 lis 2008, 08:39
Nic dodać nic ująćkinus pisze:a ja poczekam tu na odszczekanie <gwiżdże>
jakie to wady mial Fado? <gwiżdże>
a powaznie - duze gratulacje Dorotko
No, może jeszcze tylko to, że ten Uznany Przez Sędziów Kot na dodatek sypia na szyi i traktuje Cię jak matkę żonę i kochankę. Nie odwraca się z godnością, zawsze grzbiecik i łepetynkę do pieszczot podkłada...Ilu kociarzy marzy o takim jak Fado?
- Fado
- Posty: 44
- Rejestracja: 07 gru 2008, 21:49
Cześć Wam wszystkim,
Byłem na wycieczce. To była już moja druga wycieczka. Pierwsza była za granicą, i bardzo mi się nie podobała. Zamknęli mnie w takim ciasnym, drewnianym pudełku, nie mogłem za bardzo się ruszyć. Potem Duża zabrała mnie do takiej okropnej kobiety, naprawdę bardzo niekociej i niemiłej. Szarpała mnie za ucho i za ogon. Za ogon szarpała mnie bardzo długo, aż zamachnąłem się łapą. Włochatą szarpała za skórę między uszami. Duża obiecała, że do tej baby (tak ją nazwała) już nigdy więcej nie pójdziemy, nawet, jak się kiedyś trafi, to udamy, że nas nie ma. Ona czasami dużo rozumie, chociaż niewłochata
Bardzo była zła na tę babę, a z nas bardzo dumna, chociaż wszystko poprzegrywaliśmy. Było bardzo dużo takich kotów jak ja, w takim samym kolorze, i kociaki, i duże, i Ona stwierdziła, że ja całkiem niezgorszy, chociaż tam byłem najmłodszy, i że mam się nie przejmować przegraną, bo dla niej jestem super. Taka fajna była!
Na tej wycieczce było o wiele fajniej. Miałem wielką klatkę razem z Krówką. W niej zabawki. Dużo miejsca dookoła, ludzie nie potrącali mnie bez przerwy, nie było mi ani duszno, ani gorąco. I kobiety, do których zanosiła mnie Duża, były bardzo miłe, żadna mnie nie szarpała, tylko mnie głaskały i łapały za łapki, że takie niby mam grube paluchy. Jedna z nich też miała grube paluchy, i co, ja jej nie wypominam! Mówiły to samo, co Duża - że oczy trochę nie ten kształt, że sierść nie za bardzo, ale że niby dziecko jeszcze jestem, to w tym wieku normalne. Powiedziały, że mam fajne uszy! <tańczy>
Jedna dała mi nawet bardzo dziwną miseczkę, ale chyba nie za bardzo to przemyślała, bo nie będę mógł z niej pić, sprawdzałem, i jest całkiem za mała:


Poznałem też dużo różnych ciotek, jedna mnie naprzytulała, trochę byłem śpiący i zacząłem ja podgryzać, bo ja tak przed snem to lubię się podroczyć, ale ona mnie wtedy na plecy, i wcale się nie gniewała! Ta była fajna, Duża zrobiła mi z nią zdjęcie.
Bardzo dziwni ci ludzie, co do mnie zaglądali. Podobałem się wszystkim, niektórzy chcieli mnie zabrać od Dużej, na szczęście ona mnie nikomu nie dała, chociaż trochę się bałem, bo jej lubię dokuczać, i ona wtedy mówi, że chyba mnie normalnie z domu wyrzuci. Więc trochę pękałem, ale Duża za każdym razem nie, ten nie na sprzedaż, cokolwiek to znaczy
Najśmieszniejsze jest to, że nawet nie muszę się wysilać, żeby się podobać. Wystarczyło, że leżałem. A jak już się przekręciłem na plecy, to wszyscy stali nade mną i się gapili, i bez przerwy "O, popatrz na tego! Ten jaki super! Takiego sobie kupmy!" A ja sobie leżałem, i myślałem, co oni takiego w tym widzą, niech się sami położą, to ja też się pośmieję
Najlepiej mieliśmy z nocowaniem, bo przygarnęła nas do siebie Enya. Enya ma super dom, fajny drapak, i dużo miejsca do biegania, a najfajniejsza łazienka, można się chować i bawić do woli. Ta Pani, co teraz będzie dawać Enyi jedzenie i w ogóle się zajmować wszystkim, żeby Enya miała czas na zabawę, tez jest super, dała nam jeść, i w ogóle na wszystko nam pozwalała. Tylko ta Duża jak zwykle się wtrącała i czasami fajną zabawę przerywała...
To na razie tyle się wydarzyło, podobno znów pojedziemy na wycieczkę, na razie na ostatnią, bo Krówka już zmęczona, ale jej coś z zagranicy jest potrzebne. Włochatej też coś z zagranicy, a ja tak jadę na doczepkę. Żeby dobre wrażenie robić. To akurat łatwe, położę się znów na plecach i już
Byłem na wycieczce. To była już moja druga wycieczka. Pierwsza była za granicą, i bardzo mi się nie podobała. Zamknęli mnie w takim ciasnym, drewnianym pudełku, nie mogłem za bardzo się ruszyć. Potem Duża zabrała mnie do takiej okropnej kobiety, naprawdę bardzo niekociej i niemiłej. Szarpała mnie za ucho i za ogon. Za ogon szarpała mnie bardzo długo, aż zamachnąłem się łapą. Włochatą szarpała za skórę między uszami. Duża obiecała, że do tej baby (tak ją nazwała) już nigdy więcej nie pójdziemy, nawet, jak się kiedyś trafi, to udamy, że nas nie ma. Ona czasami dużo rozumie, chociaż niewłochata
Na tej wycieczce było o wiele fajniej. Miałem wielką klatkę razem z Krówką. W niej zabawki. Dużo miejsca dookoła, ludzie nie potrącali mnie bez przerwy, nie było mi ani duszno, ani gorąco. I kobiety, do których zanosiła mnie Duża, były bardzo miłe, żadna mnie nie szarpała, tylko mnie głaskały i łapały za łapki, że takie niby mam grube paluchy. Jedna z nich też miała grube paluchy, i co, ja jej nie wypominam! Mówiły to samo, co Duża - że oczy trochę nie ten kształt, że sierść nie za bardzo, ale że niby dziecko jeszcze jestem, to w tym wieku normalne. Powiedziały, że mam fajne uszy! <tańczy>
Jedna dała mi nawet bardzo dziwną miseczkę, ale chyba nie za bardzo to przemyślała, bo nie będę mógł z niej pić, sprawdzałem, i jest całkiem za mała:


Poznałem też dużo różnych ciotek, jedna mnie naprzytulała, trochę byłem śpiący i zacząłem ja podgryzać, bo ja tak przed snem to lubię się podroczyć, ale ona mnie wtedy na plecy, i wcale się nie gniewała! Ta była fajna, Duża zrobiła mi z nią zdjęcie.
Bardzo dziwni ci ludzie, co do mnie zaglądali. Podobałem się wszystkim, niektórzy chcieli mnie zabrać od Dużej, na szczęście ona mnie nikomu nie dała, chociaż trochę się bałem, bo jej lubię dokuczać, i ona wtedy mówi, że chyba mnie normalnie z domu wyrzuci. Więc trochę pękałem, ale Duża za każdym razem nie, ten nie na sprzedaż, cokolwiek to znaczy
Najśmieszniejsze jest to, że nawet nie muszę się wysilać, żeby się podobać. Wystarczyło, że leżałem. A jak już się przekręciłem na plecy, to wszyscy stali nade mną i się gapili, i bez przerwy "O, popatrz na tego! Ten jaki super! Takiego sobie kupmy!" A ja sobie leżałem, i myślałem, co oni takiego w tym widzą, niech się sami położą, to ja też się pośmieję
Najlepiej mieliśmy z nocowaniem, bo przygarnęła nas do siebie Enya. Enya ma super dom, fajny drapak, i dużo miejsca do biegania, a najfajniejsza łazienka, można się chować i bawić do woli. Ta Pani, co teraz będzie dawać Enyi jedzenie i w ogóle się zajmować wszystkim, żeby Enya miała czas na zabawę, tez jest super, dała nam jeść, i w ogóle na wszystko nam pozwalała. Tylko ta Duża jak zwykle się wtrącała i czasami fajną zabawę przerywała...
To na razie tyle się wydarzyło, podobno znów pojedziemy na wycieczkę, na razie na ostatnią, bo Krówka już zmęczona, ale jej coś z zagranicy jest potrzebne. Włochatej też coś z zagranicy, a ja tak jadę na doczepkę. Żeby dobre wrażenie robić. To akurat łatwe, położę się znów na plecach i już
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:



