Lili i Bazylek

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Lili i Bazylek

Post autor: Betuś »

Duuuużo zdrowia życzę :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Lili i Bazylek

Post autor: Audrey »

Bazylku kochany. :kotek: <ok>
Awatar użytkownika
mogg
Posty: 184
Rejestracja: 02 lis 2013, 22:39
Płeć: kotka
Skąd: Kielce

Re: Lili i Bazylek

Post autor: mogg »

Przyjechaliśmu do Świdnika - obok Lublina ok 8.40 :) W gabinecie bardzo fajnie Nas przyjeli. Zaczęło się od pobierania krwi - koszmar- Bazyl był przerażony , wyrywał się ale inaczej się nie dało bo przecież musiał mieć wenflon. Nawet włożenie do takiej specjalnej "uprzęży" żeby kot ie widział inc nie dało. Z tego wszystkiego wyrwał obie podczas szampotaniny pazurka tylnej łapy :(

Potem porozmawialiśmy z doktorem jeszcze raz - co miał podane , jak leczyliśmy itp. Następnie Bazyl dostał leki uspokajające nam wyjaśniono co będzie miał robione i pojechaliśmy bo mieliśmy 2 godzinki wolne bo Bazyl był badany. Pan Doktor zadzownił jak Bazynio sie wybudzał.

Co wyszło ? Krew :
Odchyłki :
Monocyty - za niskie miał 25.9 a norma od 35
HGB - 16,2 a norma do 15
Mchc - średnie komórkowe stęzenie hemoglobiny - 37 a norma do 36

Reszta wyników w normie.
Kreatynina - 2.04 norma do 1,80

Opis rinoskopi :
Błona śluzowa nozdrzy tylnych jasnoróżowa z obecnością wydzieliny ropnej, po stronie lewej, światło otworów nosowych symetryczne, drożne. W prawej i lewej jamie nosowej bardzo duża ilość ropnej wydzieliny i blaszki nosowe obrzękłe, pokryte białym nalotem. Widoczne uszkodzenia i złuszczenia nabłonka.
Wykonano płukanie jam nosowych i podano enrofloksacynę do jamy nosa,,
Pobrano materiał do badań bakteriologicznych ( wymaz z oka i nosa).
Całość może świadczyć o przewlekłym procesie infekcyjym.

Miał robione : badania i teraz będziemy czekać na wymazy z oka i nosa i od razu te badania związane z antybiotykami również. Do tego miał zrobione zdjecia głowy i tu wszystko też ok.
Dostaliśmy Vetomune (Vet Expert ) i będziemy narazie podawać tydzień.
Koło środy będzimy mieli badania i będziemy wiedzieć jaki dać antybiotyk :)
Aga L.
Agilisowy Rezydent
Posty: 1322
Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
Płeć: Kobieta
Skąd: Kraków

Re: Lili i Bazylek

Post autor: Aga L. »

Czy dobrze rozumiem, że to "tylko" przewlekła infekcja a nie coś gorszego? I da się wyleczyć? Możemy się nieśmiało cieszyć? :-) A jak się mój kochany Bazylek czuje po tych inwazyjnych badaniach?
Awatar użytkownika
mogg
Posty: 184
Rejestracja: 02 lis 2013, 22:39
Płeć: kotka
Skąd: Kielce

Re: Lili i Bazylek

Post autor: mogg »

Aga L. pisze:Czy dobrze rozumiem, że to "tylko" przewlekła infekcja a nie coś gorszego? I da się wyleczyć? Możemy się nieśmiało cieszyć? :-) A jak się mój kochany Bazylek czuje po tych inwazyjnych badaniach?
Wszystko na to wskazuje :) a pewność będziemy mieli w przyszłym tygodniu jak przyjdą wyniki, Doktorek mówił że wygląda jak infekcja bakteryjna :)
Bazynio czuje się już super :) wieczorem wczoraj już doszedł do siebie :)
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Lili i Bazylek

Post autor: Kasik »

Mam nadzieje, ze wyniki nie pokażą nic groźnego i Bazylek będzie szybko wyleczony <serce> :kotek:
Awatar użytkownika
mogg
Posty: 184
Rejestracja: 02 lis 2013, 22:39
Płeć: kotka
Skąd: Kielce

Re: Lili i Bazylek

Post autor: mogg »

Najbardziej cieszy mnie to że Doktor wysłuchał co mam do powiedzenia , co wyczytałam w internecie i nic nie bagatelizował, opowiedziałam mu o przypadku kota który miał właśnie takie same objawy i wyglądał łudząco podobnie i okazało się że to bakteria robiła takie spustoszenie. Wiadomo że Bazyl mógłby być innym przypadkiem ale ie negował tego, wręcz mówi że stawia na bakterie bo tak to wygląda, ale pewność będziemy mieli po posiewach. W grę wchodzą jeszcze grzyby przecież.

Jestem dobrej myśli i starams się myśleć pozytywnie że wyleczymy Bazynia i będzie wiódł szczęśliwe kocie życie z dokuczającą mu Lilą.

Lila kładzie się przed nim pokazuje brzuszek, zaczepia łapką, skacze cuduje - Bazylek jednak nie jest zainteresowany :P
U Doktora wszyscy byli nim oczarowani! <serce>
Ola_Mi
Posty: 37
Rejestracja: 31 gru 2012, 13:09

Re: Lili i Bazylek

Post autor: Ola_Mi »

Dobrze, czyli idzie ku dobremu <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Lili i Bazylek

Post autor: Becia »

mogg pisze:U Doktora wszyscy byli nim oczarowani! <serce>
Ja widzę Bazylka tylko na zdjęciach, a kocham jak własnego kota, więc wcale mnie nie dziwi, że rozkochał w sobie ludzi, którzy mieli to szczęście, by zobaczyć go na żywo <serce> <serce> <serce>

Oby to była tylko infekcja <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
dagusia
Posty: 2001
Rejestracja: 30 lis 2014, 20:54
Płeć: kobieta
Skąd: Ireland

Re: Lili i Bazylek

Post autor: dagusia »

Czy już można powiedzieć, że miłość wszystkich e-ciociów działa cuda?? ;-))
Bazylek niebawem bedzie zdrowy jak ryba :kotek:
Zablokowany