MoniQ pisze:Zdjęcia przepiękne<zakochana> Oczęta mają obaj cudne <zakochana>
A ponieważ temat łysolków był akurat u nas w domu na tapecie, to zawołałam mojego M. coby sobie zobaczył Astona![]()
Pokazałam mu wszystkie zdjęcia, od malutkiego, i raz wołał "o matko!" a chwilę później "jaki śliczny!"I zrozum tu mężczyznę....
Freddie i Aston
- dzoana
- Posty: 174
- Rejestracja: 02 mar 2013, 19:42
Re: Freddie i Aston
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Freddie i Aston
A ja NIE MIALAM i NIE MAM wcale mieszanych uczuc
Mnie tu nie bylo
<lol>
Mnie tu nie bylo
<lol>
- jasminka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3011
- Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Freddie i Aston
Kurcze to chyba u mnie tylko taki łobuz się trafił wiecznie zaczepia inne koteczki w domu,powiedz mi jak u Was wygląda pielęgnacja malucha ?kąpiele -czy lubi? czyszczenie uszu i pazurów ?czego używacie ?dzoana pisze:MoniQ pisze:Zdjęcia przepiękne<zakochana> Oczęta mają obaj cudne <zakochana>
A ponieważ temat łysolków był akurat u nas w domu na tapecie, to zawołałam mojego M. coby sobie zobaczył Astona![]()
Pokazałam mu wszystkie zdjęcia, od malutkiego, i raz wołał "o matko!" a chwilę później "jaki śliczny!"I zrozum tu mężczyznę....
![]()
![]()
Ja też kiedyś miałam mieszane uczucia. Teraz nie mam wątpliwości- to bardzo niezwykłe stworki, w dodatku przeurocze <zakochana>
- dzoana
- Posty: 174
- Rejestracja: 02 mar 2013, 19:42
Re: Freddie i Aston
To, że napisałam, że jest przeuroczy nie znaczy, że nie jest łobuzem :-) Trzeba mieć oczy dookoła głowy jak się ma sfinksa, wszędzie to to swój dziób wciśnie i nieraz niemal do zawału doprowadzają mnie jego szalone pomysły. Freddiego też nieraz do pasji doprowadza. Jak jestem w domu to staram się go zawsze czymś zająć, żeby dał Freddiemu spokój.jasminka pisze: Kurcze to chyba u mnie tylko taki łobuz się trafił wiecznie zaczepia inne koteczki w domu,powiedz mi jak u Was wygląda pielęgnacja malucha ?kąpiele -czy lubi? czyszczenie uszu i pazurów ?czego używacie ?
A jeśli chodzi o higienę to kąpać się baaardzo nie lubi. Kupiłam wanienkę dla dzieci i tam go kąpię. Kładę na dno ręcznik albo ścierkę żeby mi się nie ślizgał, próbuję go zaciekawić czymś, coś wrzucam do wody, pluskam ale i tak zwykle kończy się wielkim płaczem. Kąpię go tak rzadko, jak się tylko da. Zwykle raz na 2-3 tygodnie.Do kąpieli używamy kosmetyków dla niemowląt. Pomiędzy kąpielami używam chusteczek nawilżanych i go przecieram tam gdzie jest najbardziej brudny.Mam nadzieję , że jego pielęgnacja będzie nieco łatwiejsza, kiedy będzie już po kastracji bo pełnojajeczne kocury wydzielają więcej sebum i szybciej robią się brudne .00000
Do uszu mam płyn kupiony u weterynarza. Nazywa się Otoclean http://www.medpets.nl/otoclean/?s2m_cha ... oCgFDw_wcB (nie wiem czy jest dostępny w PL) . Używam go raz na tydzień. Ma konstystencję oliwki. Wlewa się to do uszu i tyle. Do tego raz na 2-3 dni czyszczę mu uszy chusteczką nawilżaną, ale to tak w zasadzie powierzchownie tylko.
Pazury tylko obcinam, tego też nie lubimy :-) Ogólnie jeśli chodzi o pielęgnację to z Astonka jest straszny osioł i najchętniej by nic sobie nie dał zrobić i łaził jak ten lump ostatni <lol>
Ostatnio znalazłam sposób na kąpiel, muszę go tylko udoskonalić 8-) Brałam prysznic i uchyliłam drzwiczki żeby po coś sięgnąć i nie zauważyłam, że w międzyczasie do brodzika wślizgnął się Aston. Jak puściłam znów wodę dopiero zauważyłam, że próbuje wyjść. Wzięłam go więc na ręce i wołam męża, żeby przyniósł mi kosmetyki Astona. Na rękach siedział całkiem dzielnie i spokojnie, dopiero jak go próbowałam obrócić żeby TŻ mógł mu brzuszek umyć to przejechał mi pazurami po gołej skórze tu i ówdzie ( <lol> ). Następnym razem zarzucę na siebie ręcznik i będzie nieco bardziej bezpiecznie dla mnie <lol>
Nikomu się oczywiście nie przyznałam, że kąpię się z kotem bo już mnie i tak co poniektórzy za
Napisz, jak wy sobie radzicie z pielęgnacją ufola. Może czegoś nowego się dowiem. Szczególnie o tym czyszczeniu pazurów bo mnie nigdy do głowy nie przyszło, że można <oops>
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Freddie i Aston
Tutaj na szczęście nikt się niczemu takiemu nie dziwi <mrgreen>dzoana pisze:Nikomu się oczywiście nie przyznałam, że kąpię się z kotem bo już mnie i tak co poniektórzy zamają.
- jasminka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3011
- Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Freddie i Aston
My też nie lubimy sie kapać więc co 2 tyg kąpiel
ja lub córka napuszczam ciepłą wodę do wanny dużo tak aby tylko głowa i szyja wystawała ,na dno daję matę gumową antypoślizgową,myję go szamponem JOHNSON i taką myjką zakładaną na rękę z froty,potem na mokro smaruje oliwką Jonson i wkładam do poszewki na poduszkę i on sobie tam schnie chwilkę,potem czyszczę pazurki bo sebum jest miekkie i fajnie schodzi :-) pazury obcinamy co 3 tyg zawsze robi to mąż <gwiżdże> ja nie mam serca, uszy czyszczę takim płynem co ok 10 dni http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=18141 ,nic nie wlewam namaczam gazik niejałowy i tym gazikiem czyszczę ucho,ale nie w ten dzień kiedy kąpię bo było by tego za dużo,czyszczę tylko to co widać nie gmeram w środku,co dziennie ma mytą pupę bo to mały brudas i sam jej nie myje <diabeł> a szramy bitewne też miewamy
w różnych ciekawych miejscach
- dzoana
- Posty: 174
- Rejestracja: 02 mar 2013, 19:42
Re: Freddie i Aston
Muszę spróbować te pazurki mu poczyścić następnym razem. My zawsze wszystkie czynności pielęgnacyjne zaczynamy od Freddiego. Jako starszy brat jest trochę mądrzejszy i jak kiedyś zaczęłam od kąpieli i obcinania pazurków u Astona od razu zwietrzył kłopoty (Freddie też oczywiście jest wielkim przeciwnikiem zabiegów upiększających) i uciekł na półkę pod sufitem i nie schodził na wszelki wypadek aż do wieczora <lol>jasminka pisze:My też nie lubimy sie kapać więc co 2 tyg kąpielja lub córka napuszczam ciepłą wodę do wanny dużo tak aby tylko głowa i szyja wystawała ,na dno daję matę gumową antypoślizgową,myję go szamponem JOHNSON i taką myjką zakładaną na rękę z froty,potem na mokro smaruje oliwką Jonson i wkładam do poszewki na poduszkę i on sobie tam schnie chwilkę,potem czyszczę pazurki bo sebum jest miekkie i fajnie schodzi :-) pazury obcinamy co 3 tyg zawsze robi to mąż <gwiżdże> ja nie mam serca, uszy czyszczę takim płynem co ok 10 dni http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=18141 ,nic nie wlewam namaczam gazik niejałowy i tym gazikiem czyszczę ucho,ale nie w ten dzień kiedy kąpię bo było by tego za dużo,czyszczę tylko to co widać nie gmeram w środku,co dziennie ma mytą pupę bo to mały brudas i sam jej nie myje <diabeł> a szramy bitewne też miewamy
w różnych ciekawych miejscach
A Astonek to taka ciapa co to zawsze przychodzi popatrzeć na cudze nieszczęście i towarzyszy nam jak zajmujemy się Fredkiem. Zawsze a to go łapą trąci, albo za ogon pociągnie. A potem jak przychodzi jego kolej to lament i zdziwienie <lol>
U nas szramy bitewne to też tradycja. Ja oczywiście chodzę, rozdzielam, nie pozwalam ale i tak przynajmniej raz w tygodniu na jakąś szramę u Fredka sobie zapracuje.
- jasminka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3011
- Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Freddie i Aston
U nas te szramy to my nosimy <lol>
- dzoana
- Posty: 174
- Rejestracja: 02 mar 2013, 19:42
Re: Freddie i Aston
jasminka pisze:U nas te szramy to my nosimy <lol>
- dzoana
- Posty: 174
- Rejestracja: 02 mar 2013, 19:42
Re: Freddie i Aston
Dzisiejsza wiosenna sesja z nomen omen holenderską trawką. Kocia trawka zawita u nas na stałe, nie spodziewałam się takiego szaleństwa <lol>

















Pozdrawiamy

















Pozdrawiamy