Aj, się spóźniłyśmy na urodzinki Madoxika...
Więc zaległe naj najlepsze życzonka posyłamy z Amisią dla Twojego niebieskookiego cudnego kawalera <zakochana> Moc głasków i całuski w nosek i śliczniutkie uszka <serce> <zakochana>
Ogromne kciuki trzymamy za zdrowie Fusia Asiu Nie dajcie się chorobie, będzie dobrze
Dziewczyny, napiszę w dwóch słowach, bo każda wzmianka o Fusiu powoduje u mnie płacz straszliwy.
W policzku są 2 dziurki. Wet czyści rany. Jest też antybiotyk w tamtym miejscu.
Jednak Fusiu nie je. Dziś zaczął się trzeci dzień. Pamiętam słowa z forum, że dopóki kot je, to chce zostać z nami i walczy.. Fusiu chyba już nie ma sil walczyć..
Jeszcze walczymy my.. podawana glukoza, calo pet, nawadnianie podskórne... co chwilkę woda do pysia..
Mamy obserwować jeszcze jutro i ewentualnie w piątek. Jeśli nic się ie zmieni, to musimy mu pozwolić odejść..
Póki co przepraszam kochane,ale muszę się wycofać, bo nie wytrzymuję psychicznie. To jest chwila której zawsze się bałam i nie jestem na nią gotowa. już płacze jak bóbr.. spędzam z nim popołudnia i tule to małe skrzydełko.
Był na kilka minut na zewnątrz, aby jeszcze powąchać wiatr....
Fusiu ... aż mi łzy pociekły
Cokolwiek się wydarzy jestem myślami z Tobą i kochanym Fusiem, trzymam nadal kciuki za to co najlepsze dla Fusia <ok> <ok> <ok>