Anabel & Astair

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
mały królik
Posty: 169
Rejestracja: 23 paź 2010, 00:05

Post autor: mały królik »

dziś nadal wygląda, że u nas wszystko ok. wczoraj to był na prawdę dzień pełen wrażeń, począwszy od podróży taksówką do lecznicy, gdzie pan taksówkarz nie bardzo wiedział dokąd jedziemy i cały czas chciał jechać w kierunku zupełnie przeciwnym. oczywiście moment zostawienia kici u weta był traumatyczny, na szczęście po 4 godzinach można już było ją odebrać. Anabelka czekała na nas w inkubatorze, wybudzona. U weta wyglądała dość kiepsko i ledwo wczołgała się do transportera, ale pani wet zapewniała, że to tylko stres. znowu powrót taksówką, tym razem pan wiedział dokąd jechać, ale na nasze nieszczęście okazało się, że i on miał kiedyś kotkę, tylko, że zwykłą dachówkę i przez drogę powrotną słuchaliśmy wykładu, że takie dachówki to są odporniejsze, nie trzeba tak o nie dbać jak o rasowce, itd... na szczęście podróż ta dobiegła końca i znaleźliśmy się w domu. rzeczywiście kicia zaczęła normalnie chodzić na lekko chwiejnych łapkach. obwąchała wszystkie kąty i kiedy już późnym wieczorem doszła do siebie zaczęło się brykanie. jak gdyby nigdy nic wieczorne gonitwy, skoki, oczywiście staraliśmy się z tżtem jakoś ją uspokajać, ale ciężko było. w końcu postanowiliśmy ją zamknąć w transporterze na noc, tak jak radziła wetka, ale w nim to dostała jakiegoś totalnego szału, aż cały transporter podskakiwał więc ją wypuściliśmy, no i skończyło się na tym, że pół nocy pilnowaliśmy kota. niestety po dojściu do siebie zaczęła interesować się raną więc trzeba było założyć kubraczek, najpierw trochę za luźno związaliśmy i kicia próbowała się z niego wydostać, ale jak go poprawiliśmy to się okazało, że wcale on kici nie przeszkadza i można w nim szaleć tak samo jak bez. dziś jest już spokojniejsza, mam nadzieję, że w nocy da nam trochę pospać <mrgreen>
Awatar użytkownika
Anulka
Posty: 73
Rejestracja: 24 lis 2010, 11:05

Post autor: Anulka »

Wygląda na to, że bardzo szybko doszła do siebie, super :) <ok>


Taksówkarz niezły <lol>
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Oj taksówkarze to mają gadane <lol> Mi się kiedyś zdarzyło trafić dwa razy na tego samego kierowcę i skubany zaczął mi opowiadać tę historię, którą słyszałam już parę miesięcy wcześniej <lol>
Głaski dla dzielnej dziewczynki :kotek:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

To fajnie, że kocia tak szybko wraca do pełni sił.
mały królik
Posty: 169
Rejestracja: 23 paź 2010, 00:05

Post autor: mały królik »

rekonwalescentka:

Obrazek

już trzeci dzień kicia jest bardzo spokojna, dużo sobie leży i śpi, mam nadzieję, że to normalne? <mrgreen>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Śliczna dziewczynka :kotek:
Kicia teraz może być bardziej spokojna i więcej leżeć, bo po zabiegu działały jeszcze środki przeciwbólowe. Teraz już nie działają dlatego kotka będzie więcej odpoczywać. Moja też po zabiegu wciąż gdzieś chciała chodzić, a po 2 dniach to bardzo dużo spała sobie i leżała. Do tygodnia powinno być już coraz lepiej. Nawet dobrze, że teraz będzie mniej skakać, bo przynajmniej nie zerwie sobie szwów i nie zrobi sobie jakiejś krzywdy.
mały królik
Posty: 169
Rejestracja: 23 paź 2010, 00:05

Post autor: mały królik »

to mnie bardzo cieszy właśnie, że sobie grzecznie poleguje i nie szaleje. zastanawiam się tylko co z tym kubraczkiem, ona może tak w nim chodzić przez 10 dni bez zdejmowania? wczoraj próbowałam zajrzeć na szwy bez zdejmowania kubraczka, niestety niewiele udało mi się dojrzeć, wydaje mi się, że wszystko dobrze, ale wolałabym móc się im lepiej przyjrzeć, a pewnie bez zdejmowania kubraczka się nie da?
Awatar użytkownika
dagmara
Posty: 288
Rejestracja: 01 mar 2010, 11:49

Post autor: dagmara »

Fajna kicia w fartuszku. Wyglada jakby do szkoly sie wybierala :kotek:
Awatar użytkownika
manita
Agilisowy Rezydent
Posty: 3446
Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
Kontakt:

Post autor: manita »

ale cudna
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Ja przez 10 dni nie zdejmowałam (tak zalecił wet). Za to potem, jak zdjęłam kubrak to wyczesałam chyba pół wiadra kłaków. Ale Brysia była szczęśliwa, jak już mogła chodzić bez wdzianka i mogła się sama cała umyć <mrgreen>
Zablokowany