Karmelek - nasze maleństwo
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Jak czytam o Twoich remontowych przebojach (pan - przyszedł- pan sobie nie przyszedł) to zaczynam się bać ...bo mój remont juz od połowy lipca <strach>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Nasz niby zaufany , robił nam łazienkę i Tosi pokój i kiedyś u moich rodziców. Tylko chyba za dużo ma prac na raz i się nie wyrabia.maga pisze:Jak czytam o Twoich remontowych przebojach (pan - przyszedł- pan sobie nie przyszedł) to zaczynam się bać ...bo mój remont juz od połowy lipca <strach>
Już 3 dzień jestem u rodziców z Karmelkiem a mogliśmy sobie spać we własnym łóżku <mrgreen>
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Nasz to w ogóle zabrał się za granicę i zostawił nas na lodzie i nic nie powiedział. Już nie mam siły nawet wydzwaniać, bo mam dosyć wysłuchiwania kolejnych bajek
Szkoda gadać, budowlanka to jedna banda oszustów i tyle.
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Karmelek - nasze maleństwo
"Moj" przyszedl <tańczy>
Ale "szczescie" trwalo krotko : wode rano odcieli, wiec nie mogl pracowac
Naznosil materialow, wszystko przygotowal i.... pojechal do domu <lol>
W poludnie woda byla, wiec mu nalalam 2 konewki i wiadro, na wszelki wypadek, na popoludnie

Ale "szczescie" trwalo krotko : wode rano odcieli, wiec nie mogl pracowac
Naznosil materialow, wszystko przygotowal i.... pojechal do domu <lol>
W poludnie woda byla, wiec mu nalalam 2 konewki i wiadro, na wszelki wypadek, na popoludnie
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
no ma nadzieję, z jutro zacznie <diabeł> bo jak nie to sama zacznę malowanie <lol>
A z Karmelkiem dalej nie wiem co zrobić - czy jechać do weta czy wstrzymac się. Ten weekend mnie trochę przeraża bo nasza pani doktor dziś ostatni dzień. A stresować miska też nie chcę.
A z Karmelkiem dalej nie wiem co zrobić - czy jechać do weta czy wstrzymac się. Ten weekend mnie trochę przeraża bo nasza pani doktor dziś ostatni dzień. A stresować miska też nie chcę.
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Jutro <shock> <shock> <shock> ?
W Swieto Pracy ?
Watpie..... <lol>
W Swieto Pracy ?
Watpie..... <lol>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Yamaha no nie żartuj .... on musi być <ok>yamaha pisze:Jutro <shock> <shock> <shock> ?
W Swieto Pracy ?
Watpie..... <lol>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Karmelek - nasze maleństwo
U nas mowy nie ma, zeby 1 maja ktos pracowal.
To naprawde praktycznie JEDYNY dzien (no pewnie jeszcze 25 grudnia), gdzie swiat pracy sie zatrzymuje.....
Ale zycze Ci, zeby jednak przyszedl, skoro wydaje Ci sie to mozliwe <ok> <ok> <ok>
To naprawde praktycznie JEDYNY dzien (no pewnie jeszcze 25 grudnia), gdzie swiat pracy sie zatrzymuje.....
Ale zycze Ci, zeby jednak przyszedl, skoro wydaje Ci sie to mozliwe <ok> <ok> <ok>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Powiedział, że jak się wyrobi to przyjdzie - czyli ma zamiar pracować.
Kupiliśmy dziś materiał na jedną ścianę - beton i wybraliśmy farbę do salonu.
Został jeszcze wybór do przedpokoju.
Karmelek był u sswojej pani doktor. Brzuszek lekko podrażniony, nie ma gorączki. Dostał do domu DIA dog'cat, karmę Hills gastro i diarsanyl. W gabinecie nic nie podawano.
Za to przed gabinetem do kobiety, która była przed nami z dwoma pieskami przypałętał się w parku cudny foksterier. Przyszedł z nią do lecznicy. Moja mama oszalała
od razu była gotowa, że jak nie ma właściciela to bierze go. Na szczęście psia fryzjerka od razu rozpoznała swojego klienta i zadzwoniła do jego właścicieli. Pieso nawiał po południu za suczką a oni jeździli za nim po mieście.
Dobrze, że tak się ta historia skończyła bo Karmelkowi niezbyt się psi kolega podobał.
Kupiliśmy dziś materiał na jedną ścianę - beton i wybraliśmy farbę do salonu.
Został jeszcze wybór do przedpokoju.
Karmelek był u sswojej pani doktor. Brzuszek lekko podrażniony, nie ma gorączki. Dostał do domu DIA dog'cat, karmę Hills gastro i diarsanyl. W gabinecie nic nie podawano.
Za to przed gabinetem do kobiety, która była przed nami z dwoma pieskami przypałętał się w parku cudny foksterier. Przyszedł z nią do lecznicy. Moja mama oszalała
Dobrze, że tak się ta historia skończyła bo Karmelkowi niezbyt się psi kolega podobał.
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Karmelek - nasze maleństwo
<lol> <lol> <lol>
Tu juz masz gwiazdkowy prezent dla Mamy zalatwiony <tańczy>
Za Karmelcia <ok> <ok> <ok> <ok>
I za Pana, zeby dzis przyszedl <ok> <ok> <ok>
(ja mam juz wylany prysznic
od poniedzialku - kafelkowaaaaaaanie)
Tu juz masz gwiazdkowy prezent dla Mamy zalatwiony <tańczy>
Za Karmelcia <ok> <ok> <ok> <ok>
I za Pana, zeby dzis przyszedl <ok> <ok> <ok>
(ja mam juz wylany prysznic
od poniedzialku - kafelkowaaaaaaanie)