Dech mi zaparło, jak zobaczyła zdjęcia chłopaków. Przepiękni są obaj panowie, ale Bolek zdecydowanie podbił moje serce. Jaki ten kocurek jest piękny <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> Bardzo, bardzo żałuję, że nie może ze mną zamieszkać
Jestem wzruszona bardzo, sercem jakie mają osoby z tego forum.
Dla pewnych szczególnych duszyczek chcę zadedykować ten wiersz
Czego potrzeba kotu
Kotu potrzeba niewiele:
Pogłaskać go tylko w niedzielę,
w poniedziałek, wtorek i w środę
leciutko podrapać go w brodę,
w czwartek, w piątek i w sobotę
pobawić się trochę z kotem
i w niedzielę – znów niewiele.
A jeśli ci się uda
pokochać go troszeczkę
i tym co mu smakuje
napełnisz mu miseczkę
i mocno postanowisz
nie oddać go nikomu
i zgodzisz się by czasem
porządził trochę w domu,
to zauważysz potem
(to zresztą przyjdzie z wiekiem),
że będąc bliżej z kotem,
jesteś bardziej człowiekiem.
Widzę z balkonu, że Lolek śpi pół dnia w domku.. a Bolek chodzi po trawie. Nagle zrywa się wichura, w oddali grzmi i zbiera się na wielką ulewę. Bolek skulony na trawie. Wychodzę na balkon i wołam "Bolek, raz dwa do domku zmykaj".
I co widzę? Bolesław dostojnym krokiem idzie w stronę domku, zjadł kilka kęsów suchej karmy, łyk wody i wskakuje do pokoju Lolka, by przejść tylnym przejściem do swojego pokoju. Po sekundzie wyłania się główka z pokoju Bolesława <serce> <serce>
Zaraz potem rozlało się, a wiatr chciał urwać głowę..
A widok dwóch łepków wystających ze swoich pokoi.. bezcenne <serce>
... się wzruszyłam tym wierszem... i całą historią...
Przeczytałam od deski do deski i powiem tylko tyle, że jesteście niesamowite Dziewczyny <ok> <ok> <ok>
I Asiu <pokłon> <pokłon> <pokłon>
Dobrze wiedzieć, że na tym zabieganym zwariowanym świecie są jeszcze takie osoby
Zdjęcia chłopaków przepiękne Ale nie ma się co dziwić kiedy fotograf zdolny, a modele przystojni że hoho