Ciii cześć ciocie
tak jak pisałem u Wezyrka u mnie jakieś zamieszanie... ale po kolei
Wczoraj moja prywatna dziewczynka do zabawy wyjęła z szafy tą szeleszczącą biała suknię naszykowała śmierdzące kwiatki <mrgreen> no nic to - suknie już znam a do zabawy ze mną zawsze ją zdejmuje. Niech sobie wisi w przedpokoju.
Nic nie zapowiadało takiego bałaganu jaki zrobili pańcie razem z dziewczynką wieczorem. Zlikwidowali mi wszystkie miejscówki - na szafie, pod łóżeczkiem, w wózku dla lalek i na biurku. Przykryli wszystko folią , a w sypialni naszej zrobili graciarnie.
Nie mogłem się nadziwić co oni robią. W nocy rozpocząłem eksplorację terenu pod folią - trochę się w nią zaplatałem i mamusia musiała mnie ratować. Ok przyjaźń z folią skończona. Za to te stosy kartonów ... mmmm wymarzone do nocnych skoków i zabawy. Ale nie cieszyli się, że dobrze się bawię 8-)
Mówią że to co dzieje się u nas to remont. Ciekawe czy ten sam co u Wezyra. On też pisał że ten Remont do niego przyszedł i były jakieś atrakcję <mrgreen>
Pozdrawiam wszystkie cioteczki - wyspany w ciągu dnia Karmelek
Zaglądam sobie przed zabawą z Tajgą na forum, a tu... Karmelek do nas pisze wieczorową porą Karmelku słodki, mam nadzieję, że ten Remont co do Ciebie przyszedł, będzie pasmem samych atrakcji <mrgreen>