Dziękuję Kochane za życzenia. <serce> <serce> Moc pozytywnej energii przyda się, bo już niedługo czeka mnie ważny egzamin zawodowy, przed którym jak to ja, panikuję.
Wczoraj TŻ zrobił mi niespodziankę i zabrał w urocze miejsce. Naładowałam akumulatory, a teraz po jednodniowej nieobecności w domu, mała Pirania okupuje mnie bez przerwy. No przylepił się do mnie kocur.
Chłopaki zdrowe, wesołe, skore do zabawy, ale przez te upały uaktywniają się dopiero wieczorem. Małego przestawiam na nową karmę. Przyjęłam taktykę zwiększania ilości o dwa ziarenka dziennie do każdej porcji codziennie. Powiem Wam, że to chyba działa, bo w kuwecie nareszcie się unormowało.
Dziś wrzucam Wam Czarusia
