mój kochany miniaturowy brytyjczyk uwielbia nasz balkon i każdego ranka głośno domaga się udostępnienia wybiegu :-)
rozczochrany jeżozwierz..... <mrgreen>
ze śpiochami <oops> nawet na wibrysach <lol>
oczywiście dla mnie miejsca już nie wystarczyło
superokrągła panna Misza <serce> <serce> <serce>
... z trochę tłusymi uszkami od specyfików pani doktor :-)
:-)