atomeria pisze:Beciu, przyjemnego oczekiwania, a potem cudownych wakacji
Dziękuję Agnieszko
Lulu pięknie dziękuje wszystkim kochanym Ciociom za miłe słowa
A propos tego co napisała Agnieszka. Faktycznie radość z urlopu przysłania rozstanie z kociakami. Jedyne co pociesza to to, że zostają w najlepszych rękach czyli z moim synem. Nie zmienia to faktu, że jeszcze nie wyjechałam, a już za nimi tęsknię
Mimo wszystko zamierzam się dobrze bawić na urlopie <tańczy> <tańczy> <tańczy>
To ja chyba jakas "inna" (czytac : wredna) jestem.
Wyjazd na urlop zawsze mnie cieszy i rozstanie z kotem tego nie zmienia, choc podczas wyjazdu czesto o niej mysle i ciesze sie, jak wracam do tej sterty klakow <zakochana>.
Ale urlop to urlop <tańczy> <tańczy> <tańczy>
yamaha pisze:To ja chyba jakas "inna" (czytac : wredna) jestem.
Wyjazd na urlop zawsze mnie cieszy i rozstanie z kotem tego nie zmienia, choc podczas wyjazdu czesto o niej mysle i ciesze sie, jak wracam do tej sterty klakow <zakochana>.
Ale urlop to urlop <tańczy> <tańczy> <tańczy>
nie jesteś wredna tylko zachowujesz zdrowy rozsądek.....ech bardzo Ci go zazdroszczę....bo ja wychodzę do sklepu i mam wyrzuty sumienia że Wezyra zostawiam... <oops>
LLulu jak zawsze.....z a c h w y c a j ą c a.... <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Yamaha, to właśnie Twoje podejście jest jak najbardziej ok I ja też nie zamierzam się zamartwiać, tylko korzystać z urlopu <roll> niemniej kontrola telefoniczna tego co się dzieje w domu będzie <mrgreen>