Gdyby była na siedząco- pućki układają się podobnie jak u tatusia <mrgreen>






Ja też bede kłebkiem nerwów ale.... nie on pierwszy tak daleko podrozuje. Wczoraj właśnie sie dowiedziałam, że do hodowli, z ktorej mam Eufi przyjechała z PL kotka- właśnie za pośrednictwem Linory i są bardzo zadowoleni :-) W dodatku blyskawicznie się zaklimatyzowała, czyli transport nie był taki straszny :-) Niestety z PL do Irlandii nie ma ŻADNEGO bezposredniego lotu, żebym mogła maluszka zabrać na pokład. Jest Aerlingus ale tylko Cargo co odpada...PyzowePany pisze:Taki maluszek będzie musiał sam przebyć wielką drogę do Ciebie, jejku odważna jesteś, mnie by serce pękło z nerwów...![]()
Euphi jak zwykle zachwyca <zakochana> <zakochana> <zakochana>