Sir Newton i cyn-Amonek

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Aga L.
Agilisowy Rezydent
Posty: 1322
Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
Płeć: Kobieta
Skąd: Kraków

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

Post autor: Aga L. »

Właśnie, co u Cini-Mini?
Awatar użytkownika
Monic
Posty: 487
Rejestracja: 07 lis 2014, 13:50
Płeć: Kobieta
Skąd: Katowice

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

Post autor: Monic »

Ależ mnie poomijało, co tu się dzieje!:-) Cynamonek słodziutki jak ciasteczko, ale powiedz Newtonkowi, że ciocia nadal za nim szaleje najbardziej!:-D
Nie denerwuj się tak ich zachowaniem, bo im się to udziela, nie ma co panikować, koty muszą się poznać. Syczenie i warczenie jest formą komunikacji, jeśli mowa ciała nie wskazuje na jawną agresję to jest takie straszenie się, ustalanie granic. Obserwuj, bądź w pobliżu, ale nie panikuj:-) U mnie Tami do dzisiaj warczy na Timona jak on przegina, a potem sama za nim leci. Myślę, że będzie dobrze, to co piszesz to NORMALNE dokocenie:-) No i chcemy dużo foteczek małego i dużego :-D
Awatar użytkownika
cheshire
Posty: 782
Rejestracja: 23 cze 2013, 12:20
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

Post autor: cheshire »

Hejka, generalnie mam pecha - od burzy (ponad tydzień) nie mam internetu i dostawca nie naprawi już tego, bo mu się nie opłaca i rozwiązuje umowy - <shock> Ponadto w moim nowym laptopie padł mi dysk ;-(

Z moimi futerkami chyba ok, nie ma już żadnych syków, warczenia itp. Jedyne co to Newton czasem goni go i przytrzymuje do ziemi i liże lub chwyta zębami (raczej nie gryzie, bo nie zauważyłam zacisku) a małemu się to nie poda bo nie umie się wyrwać i miauczy - nie wiem jak na to reagować :-///// Czasem Newton się irytuje jak mały wtrąca się do zabawy, no i jest pacanie jak Amon wejdzie na najwyższą rozetę bo to miejscówka Newtona i go przegania stamtąd. Ale generalnie jest coraz lepiej, wracają też do normy wszystkie nasze rytuały codzienne z Newtonem.
A no i śpimy z TŻ osobno, żeby na razie nie było konkurencji kto śpi w łóżku i każdy śpi z jednym kotem ;-))

Pierwszy dzień, jak Panciu przyjechał z festiwalu i go jeszcze nie znałem, ale wydawał się fajny to się wtuliłem w jego dłóń <zakochana>
Obrazek

Starszy brat w moim wlazidle od Drzemadeł :-)
Obrazek


No i zdażają się takie akcje:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Namawiają się <mrgreen>
Obrazek

A czasme oboje mi pomagają przy pisaniu publikacji :komp:
Obrazek

A tak m. in. wygląda to przygniatanie i przytrzymywanie Newtona :-?
Obrazek

Kocham ich <serce> <serce> <serce>
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

Post autor: Miss_Monroe »

Na takie przytrzymywanie pozwalać nie wolno, tylko należy rozdzielać koty. Tak samo należy reagować na każdą próbę zdominowania małego przez rezydenta, gdy widzisz, że taka sytuacja ma miejsce.
Co do wchodzenia przez malucha do rozety "należącej" do Newtona należy zakupić drugą rozetę, aby każdy kot mógłby korzystać z tego samego miejsca, skoro jest atrakcyjne dla dla obu kotów.
Maluch jest przeuroczy :kotek:
Awatar użytkownika
cheshire
Posty: 782
Rejestracja: 23 cze 2013, 12:20
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

Post autor: cheshire »

Miss_Monroe pisze:Na takie przytrzymywanie pozwalać nie wolno, tylko należy rozdzielać koty. Tak samo należy reagować na każdą próbę zdominowania małego przez rezydenta, gdy widzisz, że taka sytuacja ma miejsce.
Co do wchodzenia przez malucha do rozety "należącej" do Newtona należy zakupić drugą rozetę, aby każdy kot mógłby korzystać z tego samego miejsca, skoro jest atrakcyjne dla dla obu kotów.
Maluch jest przeuroczy :kotek:
Tylko, że:
a - zdarza się, że mały po przytrzymywaniu ponownie zaczepia sam Newtona (?) Staram się odwracać ich uwagę. Ciężko mi potem oceniać, czy to forma zabawy czy nie i czy dzieje się coś złego :-| Nie wiem jak Newtona ew. oduczyć tego - i tak sporą część dnia jak jesteśmy w pracy są sami.
b - ja to wiem, ale rozeta jest tylko jedną z miejscówek z chrupkami i służy do przeskakiwania na meble i jedynie o to chodzi. Jak by była druga i tak Amon by przechodził przez tą na meble lub wyjadał chrupki. To wszystko nie jest takie łatwe i kolorowe ;-))
Awatar użytkownika
cheshire
Posty: 782
Rejestracja: 23 cze 2013, 12:20
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

Post autor: cheshire »

BTW, zakupiłam książkę "Jak kot z kotem" Pam Johnson-Bennett - napisana przez behawiorystkę i generalnie podejmuje praktyczne aspekty posiadania większej ilości kotów - wiele uwag, porad i rozwiązań problemów. Zaczynam czytanie dopiero, ale wydaje się ciekawa i przydatna.
Aga L.
Agilisowy Rezydent
Posty: 1322
Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
Płeć: Kobieta
Skąd: Kraków

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

Post autor: Aga L. »

Malutki jest jeszcze naprawdę malutki :-) Ale przesłodki <zakochana> Fajnie wyglądają razem ze starszym bratem.
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

Post autor: Kasik »

Ajjj, jaki ten maluch jest sliczny <serce> <serce> <serce> Cieszę się, ze dokocenie dobrze idzie, pięknie wyglądają razem z Newtonkiem :kotek: :kotek: <zakochana> <zakochana>
A na to przyduszanie ja tez bym nie pozwalała, przyznam, ze u mnie byo podobnie... ;-))
Awatar użytkownika
cheshire
Posty: 782
Rejestracja: 23 cze 2013, 12:20
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

Post autor: cheshire »

Kasik pisze: A na to przyduszanie ja tez bym nie pozwalała, przyznam, ze u mnie byo podobnie... ;-))
I po czasie przeszło Kai?
Awatar użytkownika
dagusia
Posty: 2001
Rejestracja: 30 lis 2014, 20:54
Płeć: kobieta
Skąd: Ireland

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

Post autor: dagusia »

Po zdjęciach widać, że już coraz lepiej :-)

A ja, aż sie boje jak to bedzie ze mną.... ale mam jeszcze trochę czasu.... <gwiżdże>
Zablokowany