Kochany Soltysie, 100 lat w zdrowku i wszelkiej kociej szczęśliwości, pociechy z brata Madoxa i Pani Soltysowej Pyzy
Swoją drogą gdzie ta Pyzunia z tą sałatką i ciastem <mrgreen>
ohhhh Sołtysku kochany, zięciu mój jedyny i najdroższy <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
Teściówka życzy Ci samych kocich smakowitości, wiernej służby pod postacią Pchły i Pańci, niech umilają Twoje życie miłą konwersacją przy tuńczyku i przysmaczkach, a Ty piastuj nam dożywotnio stanowiska we władzach, może Pyzunia zostanie kiedyś Panią Prezydentową <roll> <roll> <mrgreen> <mrgreen>
Żyj nam sto lat
Pyza niestety nie ma się czym pochwalić w temacie ciasta.... <oops> <oops> <oops>
Zobaczymy, czy z sałatką pójdzie jej lepiej <mrgreen>
Cioteczki!! Dziękuję bardzo. Wzruszyłem się,że pamiętacie o moich urodzinach! A dopiero co się wam przedstawiałem. Kto pomyślał wtedy, że będę rządził Sołtysowem i swą łapkę odda mi Panna Pyza z domu Pyzunia, a bratem zostanie biała pchła. Kto by pomyślał,że zapoczątkuję znamienity klub VIC <-wzruszenie
Pamiętacie mnie takiego?
Teraz mam 2 lata i jestem szczęśliwym kotem. Życzę sam sobie, aby najwspanialsze cioteczki na świecie były zawsze ze mną w radosnych i gorszych chwilach
------
Dziękuję dziewczyny za otwarcie przyjęcia. Magnus to moja wielka miłość. Tak jak niejedna z was przewidziała, z wiekiem stał się wielkim przytulakiem. Co prawda ręce i kolana są fuuu, ale jest najwierniejszym towarzyszem jakiego w życiu miałam. Potrzebuje mojej bliskości prawie cały czas. Jest cudownym bratem. Pozwala mi robić ze sobą wszystko (nawet myć ostatnie ząbki w pysiu). Życzę jedynie dużo, dużo zdrowia, bo to chyba najważniejsze. Sto lat mój Sołtysku najukochańszy! <serce> <serce> <serce> <serce>