Kaya & Tyson
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Kaya & Tyson
Odwagi Kayciu
<ok> <ok> <ok> Dziadkowie są fajni 
- Aleex
- Posty: 976
- Rejestracja: 07 kwie 2014, 19:23
- Płeć: kobieta
- Skąd: Pionki
- Kontakt:
Re: Kaya & Tyson
Dołączam z kciukami za Kayunię - trzymaj się dziewczyno, wizyta dziadków nie będzie trwała wiecznie <ok>
Tysonek - CUDOWNY <serce> <serce> <serce>
Tysonek - CUDOWNY <serce> <serce> <serce>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Kaya & Tyson
Aaaaah, jakie cudne fotki <zakochana> <zakochana>
Jakie cudne kotki
<serce> <serce>
Jakie cudne kotki
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Kaya & Tyson
Jak ja uwielbiam popatrzeć sobie na ten duecik <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Kaya & Tyson
Kayuniu kochana księżniczko! Odwagi, nie ma się co bać

- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Kaya & Tyson
Za Kayunię <ok> i Kasika, bo jej też na pewno nie jest lekko (z uwagi na Kayunię oczywiście) <ok>
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Kaya & Tyson
Dziekuje dziewczyny za kciuki, zawsze pomagają <pokłon>
Kaya dała sie wymiziać babci i nie siedzi juz caly czas za łóżkiem <serce>
Mi też o wiele lżej na sercu <roll>
Kaya dała sie wymiziać babci i nie siedzi juz caly czas za łóżkiem <serce>
Mi też o wiele lżej na sercu <roll>
- dagusia
- Posty: 2001
- Rejestracja: 30 lis 2014, 20:54
- Płeć: kobieta
- Skąd: Ireland
Re: Kaya & Tyson
To jednak forumowe kciuki dzialaja cuda <ok> <ok> <ok> dodam jeszcze troszke moich gyby byly potrzenbe :-)
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Kaya & Tyson
Czas troszkę odświeżyc wątek moich łobuzów
Urlop minąl szybko, w zasadzie ja miałam go tylko tydzien, bardzo intensywnie spedzony, przez pierwsze kilka dni z goscmi
(o czym pisałam wczesniej, Kaya i Tysonek mieli dziadkow i 10 letnia dziewczynke), ostatnue 3 dni spedzone w domu z TZ i kotkami.
Obawialismy sie tej wizyty w sensie reakcji kotków, wiecie, ze nie przepadaja za goscmi, ale ja mam naprawde bardzo
fajnych tesciow, ktorzy kotow nigdy nie mieli, ale robili wszystko zeby ich nie stresowac. Siostrzenica meza to tez fajna
i rozsadna dziewczynka, nie bylo nachalnego lazenia za kotkami i prob glaskania.
W dzien kotki odpoczywaly bo my kursowalismy poza domem. Byłam z nich naprawdę dumna,
oczywiscie jak wleciala ćma to już żadne dziadki nie byly im straszne <lol>
W tygodniu wyjechał TZ, zostalismy wiec sami, pierwsze dni dla Kayi sa zawsze trudne, bo to milość wielka,
jak już zobaczyła walizkę i pakowanie to posmutniała bidulka. Całą noc spała na walizce, rano nie chciala wstac,
tylko te biedne oczka wpatrzone w jeden punkt. Juz jest dobrez, tylko rąk do miziania mi brakuje.
Kotki raczej mają się dobrze, siersci gubią na potęgę, w zasadzie to nie wiem, dlaczego jeszcze nie są łyse, wg mnie juz powinny
wyglądać jak kolano <hm> ale one mają jakieś zapasy pod skórą chyba. Dzisiaj rano czekał na mnie kłaczek w przedpokoju,
pierwszy raz... Nie wiem czyj, po kolorze mog pochodzić od jednego i drugiego, wczoraj oba dostały bezo peta.
Kaya wylizuje się więcej, ale ona daje się wyczesac, z kolei Tyson typ bezobslugowy, wyskubuje mu codziennie
te odstajace kepki i mokrą reka zbieram siersc bo gad sie nie daje czesac, ale on jak transformers, wciska magiczny
guzik i rano kolejne kolce jak u jeża sterczą <lol>
No dobra, czas na fotki :-) Milego ogladania
Kayunia <serce> dizisaj wyjątkowo sporo zdjęc mojego tygryska <zakochana>


Zabawa w chowanego <mrgreen>









...ze szcurkiem <mrgreen>




Tysonek <serce>









A tak moje dwa żebraki mnie terroryzują w kuchni <diabeł> <serce> <serce>
Byliśmy grzeczni i chcemy coś dobrego <mrgreen>

...no i co z teho, ze z misek się wysyopuje <diabeł>

...no dawajże te wysuszone na wiór kurczaki

Miłej niedzieli i nadchodzącego tygodnia życza K & K & T
<święty> <święty>
Urlop minąl szybko, w zasadzie ja miałam go tylko tydzien, bardzo intensywnie spedzony, przez pierwsze kilka dni z goscmi
(o czym pisałam wczesniej, Kaya i Tysonek mieli dziadkow i 10 letnia dziewczynke), ostatnue 3 dni spedzone w domu z TZ i kotkami.
Obawialismy sie tej wizyty w sensie reakcji kotków, wiecie, ze nie przepadaja za goscmi, ale ja mam naprawde bardzo
fajnych tesciow, ktorzy kotow nigdy nie mieli, ale robili wszystko zeby ich nie stresowac. Siostrzenica meza to tez fajna
i rozsadna dziewczynka, nie bylo nachalnego lazenia za kotkami i prob glaskania.
W dzien kotki odpoczywaly bo my kursowalismy poza domem. Byłam z nich naprawdę dumna,
oczywiscie jak wleciala ćma to już żadne dziadki nie byly im straszne <lol>
W tygodniu wyjechał TZ, zostalismy wiec sami, pierwsze dni dla Kayi sa zawsze trudne, bo to milość wielka,
jak już zobaczyła walizkę i pakowanie to posmutniała bidulka. Całą noc spała na walizce, rano nie chciala wstac,
tylko te biedne oczka wpatrzone w jeden punkt. Juz jest dobrez, tylko rąk do miziania mi brakuje.
Kotki raczej mają się dobrze, siersci gubią na potęgę, w zasadzie to nie wiem, dlaczego jeszcze nie są łyse, wg mnie juz powinny
wyglądać jak kolano <hm> ale one mają jakieś zapasy pod skórą chyba. Dzisiaj rano czekał na mnie kłaczek w przedpokoju,
pierwszy raz... Nie wiem czyj, po kolorze mog pochodzić od jednego i drugiego, wczoraj oba dostały bezo peta.
Kaya wylizuje się więcej, ale ona daje się wyczesac, z kolei Tyson typ bezobslugowy, wyskubuje mu codziennie
te odstajace kepki i mokrą reka zbieram siersc bo gad sie nie daje czesac, ale on jak transformers, wciska magiczny
guzik i rano kolejne kolce jak u jeża sterczą <lol>
No dobra, czas na fotki :-) Milego ogladania
Kayunia <serce> dizisaj wyjątkowo sporo zdjęc mojego tygryska <zakochana>


Zabawa w chowanego <mrgreen>









...ze szcurkiem <mrgreen>




Tysonek <serce>









A tak moje dwa żebraki mnie terroryzują w kuchni <diabeł> <serce> <serce>
Byliśmy grzeczni i chcemy coś dobrego <mrgreen>

...no i co z teho, ze z misek się wysyopuje <diabeł>

...no dawajże te wysuszone na wiór kurczaki

Miłej niedzieli i nadchodzącego tygodnia życza K & K & T
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Kaya & Tyson
Są słodziaki! <serce> Przynajmniej Ty Kasiu zdjęć nie żałujesz...
Zdjęcie oblizującego się Tysonka z zadkiem Kayi na pierwszym planie...hmmm.... <gwiżdże> <lol>
Cudne te żebraki dwa <zakochana>
U mnie też się sypią łobuzy, z Mordimusia wyczesuję zwykle 4-5 szczotek kłaków, z Kalinki 2-3....Bezopeta już nie chcą jeść, jeszcze Gimpeta Kalinka lubi,a Mordimuś ucieka...
Zdjęcie oblizującego się Tysonka z zadkiem Kayi na pierwszym planie...hmmm.... <gwiżdże> <lol>
Cudne te żebraki dwa <zakochana>
U mnie też się sypią łobuzy, z Mordimusia wyczesuję zwykle 4-5 szczotek kłaków, z Kalinki 2-3....Bezopeta już nie chcą jeść, jeszcze Gimpeta Kalinka lubi,a Mordimuś ucieka...
