Nie, nie wiadomo niestety

Albo łapka została obita przy jakiejś walce z innym kotem, lub mogło się coś wbić głęboko między opuszkami.
Dobra wiadomość jest taka,że już od 3 tygodni Bolek nie odchodzi ani na krok od domu <tańczy> <tańczy> . Razem z Lolkiem siedzą i urzędują na ogrodzie
Po chorobie Bolesława nie ma już śladu. Leczenie zostało właśnie zakończone, a on sam zrobił się najbardziej śpiewającym kotem na mój widok <mrgreen>
Pragnę zwrócić się do Was o prośbę <oops> . Leczenie Pana B, pochłonęło całą kwotę (prawie 200 zł), którą miałam przeznaczoną na suchą karmę dla bliźniaków. A tydzień temu skończyła się ich Porta21 ufundowana przez Was. Póki co karmię je jedzeniem moich chłopaków, ale długo tak nie pociągnę. Jeżeli ktoś może wesprzeć mnie przysłowiową złotówką, to będę wdzięczna.. kupiłabym chociaż 10 kg Porty 21.
Moja Mama podarowała im w prezencie 24 duże puchy Bozity.
Ewentualnie proszę o kontakt na PM
