Bo potem trzeba się będzie przekonać do nowych "wzorów" podłogowych....
A radość kota jak tak rusza z kopyta w długą za piłeczką i rozpędza się do prędkości formuły 1 przecież bezcenna <lol>
Sissi to chyba by mogła pracować jako tester deklarowanej wytrzymałości <mrgreen> u mnie się zarzekali że mam podobno gres w przedpokoju którego nic nie jest w stanie ruszyć; jak się okazało Sissi dała radę paroma małymi paluszkami <gwiżdże>

