Miot G-Bis - Arabica i Fado

Zablokowany
Awatar użytkownika
kizior
Hodowca
Posty: 1337
Rejestracja: 09 mar 2009, 08:39
Płeć: k
Skąd: Szczecin

Post autor: kizior »

tutaj także kciukamy :kotek:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Dorszko podziwiam Cię jestś wspaniałym hodowcą. Smutno bardzo, że nie udało się w komplecie zostać ;-( Teraz trzymam mega wielkie kciuki, żeby już wszystkie kociaczki zostały i zdrowo przybierały <ok> :kiss:
Awatar użytkownika
Dorota
Agilisowy Rezydent
Posty: 1291
Rejestracja: 04 maja 2009, 20:47
Płeć: Kobieta
Skąd: Kamień Pomorski

Post autor: Dorota »

ciekawe jak noc minęła u Myszek ? :-|
myślami ciągle przy Was jesteśmy :kiss:
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Oczywiście trzymamy kciuki, oby maleństwa i mamusia doszły do siebie. Współczujemy straty, a tobie Dorszko gratuluję zachowania i doświadczenia. Jesteś niesamowita.
Awatar użytkownika
Gosia i Ira
Hodowca
Posty: 1683
Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
Kontakt:

Post autor: Gosia i Ira »

Dorotkom trzymam kciuki za całą gromadkę i za Ciebie jesteś wspaniała <aniołek>
Awatar użytkownika
kesja
Hodowca
Posty: 326
Rejestracja: 25 lis 2008, 11:08

Post autor: kesja »

ogromne kciuki trzymam za kocieta i za Was
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Na razie jesteśmy w komplecie, czarnulek słaby, ale niewiele utracił, przysysa się samodzielnie i wisi przy cycu, chociaż widzę, że mało wysysa mleka. Ale coś sobie zawsze uciągnie.

Dziś kolejna wizyta i dawka leków, chłopak cały czas walczy, podąża za matką, która jest okropna, układa się w pozycjach nie do przyjęcia, muszę ją rozciągać. Kremowy wiercipięta się wkręca z każdej pozycji, czarnulkowi doopkę podtrzymuję, ale sam przechodzi na przykład na drugą stronę mamy, jeśli tej przyjdzie do głowy zmienić bok i wystawić się do niego tyłem. Sam się też "przypina" - oczywiście staram się go ochraniać, ale dziś rano poobserwowałam, jak sobie radzi sam, i ku mojej radości przyssał się bez mojej pomocy, waga pokazała, że wyssał 1 albo dwa gramy - ten drugi gram przeskakiwał, więc pewnie było coś pomiędzy.

Cieszy mnie też pozycja przy cycu, łapki do góry, i rano nawet pedałowanie krótkie było.

Zobaczymy, może jakoś chłopak wytrzyma. Urodził się duży i silny, więc może da radę.

Kremuś jak smok, dziś podskoczył do 136, mam nadzieję, że dla niego już będzie bezpiecznie. Oczywiście też dostanie leki, ale myślę sobie, że on jednak wyjdzie na prostą.

Kadarki, dokładnie to samo sobie zanotowałam w głowie na przyszłość - jeśli jeszcze kiedyś przytrafi mi się taki kolor wód, obumarłe łożysko czy kociak, nieważne, jaki będzie stan kociąt, od razu wdrożymy antybiotyk.
Awatar użytkownika
Monika
Hodowca
Posty: 356
Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
Kontakt:

Post autor: Monika »

Trzymam MOCNO kciuki za CAŁĄ gromadkę!! <ok>
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mago »

Ciesze się bardzo, że maluszki dają radę <mrgreen>
Bardzo dzielne z nich misie :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Jak dobrze, że nadal w komplecie. Trzymaj się węgielku i ciągnij mocno. Musi być już dobrze. Trzymam nadal kciuki :ok:
Zablokowany