Kochane chłopaki <serce> <serce> powiedzcie Panci żeby sie odczepiła Kaluta już wszędzie włazi leży przed kabiną w łazience ,wiec jak nogę wyjmuje to musze uważac żeby na nią nie wejść no tragedia , do ubikacji jak wchodzę w nocy to wszystkie światła zapalam bo ochroniarz przeciez przy mnie zawsze jest no niech ktoś powie ,ze to nie jest upierdliwe <diabeł> <lol> No ale kocham taką upierdliwość i wspaniałe Magda masz kocurki <zakochana> <zakochana> jeszcze bardziej je lubię
pamiętam jak znalazłam ogłoszenie Czankry, pamiętam jak dzwoniłam w Jego sprawie (z mieszkania koleżanki), pamiętam jak rozmawiałam z Magdą z Krabriki i jak mi Ona tłumaczyła "na chłodno" co to znaczy kot który nie je chrupek...
pamiętam jak po Niego jechałam i już z Nim wracałam do domu...
pamiętam jak Gabryś ładnie go przywitał...
pamiętam moją radość kiedy próbował coraz to nowych rzeczy, jak cieszył dźwięk gryzionych chrupek (Gabryś nigdy nie gryzł i zostało mu to do dzisiaj)...
pamiętam i Wasz zachwyt nad blondynem, jak Nam dopingowałyście...
pamiętam... wszystko pamiętam...
a dziś... dziś jest zbójem nad zbójami... KOCHA jeść, chce wszystkiego spróbować, nadal trzęsie się nad nabiałem - mleczko, twaróg mniammmmmmmmmmmmmmmm...
przychodzi pougniatać człowieka, zwykle rozsiada się na klatce piersiowej doopką niestety w stronę człowieczej twarzy...
kocha "mój" szlafrok i "mój" pomarańczowy kocyk (piszę "" no bo co w domu kociarza nie jest kocie??)... lubi poocierać się o moje nogi pod rzeczonym kocem schowane - bezwstydnik!
owinął sobie mojego tatę "kiedyśnielubiącegokotówfaceta" wokół pazurka...
CUDNY JEST I UPIERDLIWY ALE KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM!!!!