Beate pisze:U nas taka sama sytuacja Xavier siedzi jakby go zamurowało, a mały skacze jak pchła.
A to u Was juz nie jest lepiej?? <strach>
Ja jutro ide juz do pracy i nie wiem czy zostawic ich osobno czy zamknac małego? teraz od niedzieli biegaja po calym domu i nie sa izolowani... Zamykam sie tylko z małym na noc w goscinnej sypialni...
Dorotea pisze:A jaki Gasper kulturalny i wychowany <mrgreen> , jak chciałas Euphorię wciągnąć do zabawy wędką to grzecznie stał z boku i czekał <mrgreen> cudowny kociak <serce>
Dokładnie to samo pomyślałam :-) u nas właśnie z tym mamy problem, bo Mały leci i nie patrzy czyja teraz kolej zabawy..
A co do zamykania to wydaje mi się, że u Ciebie jest tyle przestrzeni, że jak skarby nie będą chciały przebywać blisko siebie to każdy gdzieś znajdzie swoje miejsce i lepiej nie zamykać drzwi, bo się może tak będą bardziej stresować :-)
dagusia pisze:
Ja jutro ide juz do pracy i nie wiem czy zostawic ich osobno czy zamknac małego? teraz od niedzieli biegaja po calym domu i nie sa izolowani... Zamykam sie tylko z małym na noc w goscinnej sypialni...
To moze wlasnie dzis wieczorem juz sie "nie zamykaj" ?
Zobaczysz co bedzie i bedziesz mogla zareagowac, jakby co
Też tak myślę. Eufi cały czas chodzi za nim, patrzy co on robi, dochodzi nawet na 10cm wąchając go a potem syczy i tak dziwnie warczy i odchodzi.... jest jego cieniem. Jak próbuje zachęcić ją do zobawy, to ona nie bardzo, on za to wogole nie zwraca na nią uwagi i biega jak szalony. Nie wiem skad on ma tyle energi- wczoraj miał taka głupawke, że nie mogę wyjść z podziwu jego pomysłów i szybkości