I ja wspolczuje, Alex.....
Beciu : kotek rodzony 24 kwietnia, wiec to juz blizej dwoch miesiecy niz jednego....
Ja liczyłam od terminu w którym Aleex miała odbierać małego. To było jakoś po 20 sierpnia, jak wróciła z sanatorium Ale jakby nie liczyć, termin mocno, mocno się przeciągnął
Aleex pisze:To czekanie jest straaaaaasznie długie i trudne, ale mam nadzieję, że to jeszcze najwyżej kilka dni. Czekam, aż Estera się odezwie.
Ja tam bym bombardowala telefonami <diabeł> <roll>
Jakby co daj znaka, zwołamy brygadę i pojedziemy GO odbić
Ja też bym tak na telefonie siedziała, że Estera miałaby dosyć i z litosci, żeby przestac dzwonić oddałaby malucha
Pomysł z odbiciem juz podsuwałam wcześniej, ale chyba nie przypadł Aleex do gustu <lol>
A tak swoja droga- widzialyscie jakie Estera wstawiła zdjecie na FB? Czy tam przypadkiem w tle nie było Aleexowego złotka? <gwiżdże>
Aleex pisze:Mam nadzieję, że wkrótce będę miała lepsze wieści...
Tak jest Nie pogłębiajmy już smutku tylko myślimy pozytywnie. Takie myślenie przyciąga dobre rzeczy! Tyle czasu już czekasz, że te kilka dni to już pikuś 3mam mocno kciuki, żeby to było w expresowym tempie <ok> Może akurat za chwilkę będziesz juz miała super wieści od Estery i maleństwo będzie niebawem u Ciebie
PS szkoda tylko że razem nie przechodzilysny przez dokacanie bo mialam taka nadzieję. Ja jak patrzę na moje maluchy to już mam banana na buzi i Tobie tez życze, żeby tak szybko poszło :-)