Bolek i Lolek i ich domek
- Dominikana
- Posty: 1155
- Rejestracja: 21 sie 2014, 16:31
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Jelcz-Laskowice
Re: Bolek i Lolek i ich domek
Trzymam mocno kciuki za powrót Bolka <ok> Loluś chyba nieco przybrał ostatnio na wadze :-) taki łaadnie zaokrąglony <zakochana>
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Bolek i Lolek i ich domek
Ciężko mi to ocenić, bo na codzień obcuję z 7 kilogramowymi bykami <lol> <lol>
Lolusia można podnieść jedna ręką <shock>
O ile pamiętam Bolek był ważony u weta i waga wskazywała ok 3 kg..
Lolusia można podnieść jedna ręką <shock>
O ile pamiętam Bolek był ważony u weta i waga wskazywała ok 3 kg..
- Dominikana
- Posty: 1155
- Rejestracja: 21 sie 2014, 16:31
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Jelcz-Laskowice
Re: Bolek i Lolek i ich domek
Ja wiem przy tych naszych puchatych futrzakach to przydomniaczki wydają się malutkie i chudziutkie :-) Widzę że Laluś ładnie wygląda i chyba nabiera zimowego puchu :-)
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Bolek i Lolek i ich domek
Asiu, jesteś cudowna
https://www.facebook.com/CzarnaOwcaPana ... =3&theater
Widziałaś takie ogłoszenia?Może chcesz dla maluchów odebrać domek na zimę
https://www.facebook.com/CzarnaOwcaPana ... =3&theater
Widziałaś takie ogłoszenia?Może chcesz dla maluchów odebrać domek na zimę
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Bolek i Lolek i ich domek
O, jaka super akcja
Coś jest z tym porównywaniem do własnego kota. Znajomy ma trzy koty: przeciętną koteczkę, jednego przeciętnego kocura i drugiego ogromnego kocura. Odkąd mamy Erisię (4,7 kg), największy kocur jest dla mnie "no, nawet spory", drugi szczupły, a koteczka w ogóle drobniutka i maleństwo <lol> Brytki chyba zaburzają percepcję jeszcze bardziej.
Coś jest z tym porównywaniem do własnego kota. Znajomy ma trzy koty: przeciętną koteczkę, jednego przeciętnego kocura i drugiego ogromnego kocura. Odkąd mamy Erisię (4,7 kg), największy kocur jest dla mnie "no, nawet spory", drugi szczupły, a koteczka w ogóle drobniutka i maleństwo <lol> Brytki chyba zaburzają percepcję jeszcze bardziej.
-
Dorotea
- Posty: 53
- Rejestracja: 06 sie 2015, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Turza śląska
Re: Bolek i Lolek i ich domek
Wspaniała historia, ale kociambry mają szczęście, że na tak wielkie serca natrafiły! <serce> :-)[/quotelsa pisze:Fusiu pisze:To prezent dla Bola i Lola od forumowych cioteczek <roll> przyforumowe bliźniaki w sumie dostały również 40 kg karmy.elsa pisze:Jaki domek ekstra, prawdziwa willa! Lolusiowi tylko Bolka do szczęścia potrzeba - musi wrócić!
Grono głodnych kotów ciut się powiększyło ostatnio, ale to Lolek i do niedawna Bolek rządzą u mnie w ogrodzie. Są już ze mną półtora roku. I są przyjaciółmi zza szyby moich chłopaków.<serce>
elsa masz rację historia wspaniala, serduszko Wielkie jak Tatry <serce>
A dla kotków
Jak będzie potrzeba domku na zimę, daj znać pomozemy i my
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Bolek i Lolek i ich domek
Asiu, co u Was? Boleczka pewnie nie ma dalej
Jak Lolus? Przychodzą kumple na stołówkę? <serce>
Jak Lolus? Przychodzą kumple na stołówkę? <serce>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Bolek i Lolek i ich domek
Oj, jak Asia nie ma netu, to pusto i cicho tu <mrgreen>
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Bolek i Lolek i ich domek
Boluś musiał u kogoś zostać na dobre. Teraz przyszły chłody, każdy kot włóczęga by wrócił do ciepłego domku. Szkoda tylko, że nowy domek się nie odezwał 
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Bolek i Lolek i ich domek
Nie mam internetu nadal, więc skorzystam będąc w pracy.
Loluś cudownie. Futruje się na zimę. Cale dnie wyleguje się w domku. MA problem z trzecią powieką (Ozon, zwróciła na to uwagę jakiś czas temu) Nawadniam go i odrobaczyłam, jednak minęło około tygodnia i tylko trochę sytuacja się poprawiła, więc jedziemy do weta jednak.
Jest super radosnym, miziastym kotem. Kocham go całym sercem.
NA stałe dołączyły do mas 3 małe kociaki. Henek i dwóch ich braci są coraz bardziej oswojone. Henek spędza całe dnie z Lolkiem. Lolek śpi w domku, a Henek na tym tarasiku.
Stałymi bywalcami są też Ruda kotka i obszarpany pan kocur. On sypia z Lolkiem w domku.
Także mam wesołą gromadę 3 maluszki, Lolek, Ruda Dama i Odbarty Pan Kocur. Jeden z maluchów powala urodą. Jest przepiękny
Teraz złe wieści.. wczoraj wdarł się na mój ogród pies haski. Dorwał Henka
Na moich oczach.
Zanim dobiegłam psa już nie było a Henio leżał na ziemi. Zatrzymałam go u siebie opatulonego w kocyki.. Wieczorem gdy miał się już dobrze puściłam go wolno. Teraz Henka nie ma, a ja pluję sobie w brodę, że nie pojechałam do weta, bo może coś w środku miał uszkodzone
A chodził normalnie i się przeciągał..
Szukałam go cały wieczór, na kolanach wchodziłam między deski, gdzie są często jego bracia...
Nie ma go. Na śniadanie dziś przybiegły wszystkie 5 kotów..bez Henia. Co ja najlepszego zrobiłam...
Żeby tego było mało w poniedziałek nasi technicy przywieźli kotka, który 3 dni leżał trzęsący się pod klatką w bloku. Poszukiwania właściciela nie przyniosły efektu. Był uderzony, bo na jednym z oczu pod powieką ma krwiaka. W tajemnicy trzymałam go w pracy przez 2 dni. Znalazłam mu kochający domek na 3 dzień..uffff. Jest już leczony i ma ciepły domek przed zimą.
Loluś cudownie. Futruje się na zimę. Cale dnie wyleguje się w domku. MA problem z trzecią powieką (Ozon, zwróciła na to uwagę jakiś czas temu) Nawadniam go i odrobaczyłam, jednak minęło około tygodnia i tylko trochę sytuacja się poprawiła, więc jedziemy do weta jednak.
Jest super radosnym, miziastym kotem. Kocham go całym sercem.
NA stałe dołączyły do mas 3 małe kociaki. Henek i dwóch ich braci są coraz bardziej oswojone. Henek spędza całe dnie z Lolkiem. Lolek śpi w domku, a Henek na tym tarasiku.
Stałymi bywalcami są też Ruda kotka i obszarpany pan kocur. On sypia z Lolkiem w domku.
Także mam wesołą gromadę 3 maluszki, Lolek, Ruda Dama i Odbarty Pan Kocur. Jeden z maluchów powala urodą. Jest przepiękny
Teraz złe wieści.. wczoraj wdarł się na mój ogród pies haski. Dorwał Henka
Zanim dobiegłam psa już nie było a Henio leżał na ziemi. Zatrzymałam go u siebie opatulonego w kocyki.. Wieczorem gdy miał się już dobrze puściłam go wolno. Teraz Henka nie ma, a ja pluję sobie w brodę, że nie pojechałam do weta, bo może coś w środku miał uszkodzone
Szukałam go cały wieczór, na kolanach wchodziłam między deski, gdzie są często jego bracia...
Nie ma go. Na śniadanie dziś przybiegły wszystkie 5 kotów..bez Henia. Co ja najlepszego zrobiłam...
Żeby tego było mało w poniedziałek nasi technicy przywieźli kotka, który 3 dni leżał trzęsący się pod klatką w bloku. Poszukiwania właściciela nie przyniosły efektu. Był uderzony, bo na jednym z oczu pod powieką ma krwiaka. W tajemnicy trzymałam go w pracy przez 2 dni. Znalazłam mu kochający domek na 3 dzień..uffff. Jest już leczony i ma ciepły domek przed zimą.