Witamy weekendowo :-) Nagrałam dzisiaj filmik jak maluchy się bawią.... tzn chciałam abyście potwierdzili czy to zabawa czy jednak czasem "podduszanie" i trzeba reagować. Raz wydaje mi sie, że wszystko jest w porządku innym razem mam obawy i reaguje wędką lub piórkiem... chociaż z drugiej strony jak Euphi za mocno przycisnie małego to odskakuje i patrzy... a on na nią wtedy skacze, żeby się bawić <lol> Proszę obejrzyjcie filmik do końca i czekam na Wasze opinie
W końcu pierwszy raz mam dwa koty więc mam prawo nie wiedzieć <roll>
Po obejrzeniu filmiku doszłam do wniosku, że Hugo i Maniuś też czasami tak wariują. Ja przyjęła zasadę - dopóki nie ma pisku czy miauczenia, nie reaguję. Jak słyszę tylko miauczenie, od razu wkraczam
Kiedy takie kotłowanie rozgrywa się na moich oczach to ja klaszczę w dłonie, powiem głośno "nie wolno" i moje czorty się rozdzielają same, ale reaguję zawsze nawet jak nie ma dźwięków.. :-)
Kocham Euphinkę za te kształty, puchaty ogonek i kolorek <serce> <serce> <serce>