Hugo & Maniuś
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Hugo & Maniuś
<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> kochani
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Hugo & Maniuś
Cudowniaczki przepiękne. <serce> <serce> <serce> <serce>
- Aleex
- Posty: 976
- Rejestracja: 07 kwie 2014, 19:23
- Płeć: kobieta
- Skąd: Pionki
- Kontakt:
Re: Hugo & Maniuś
Za nami jeden z najtrudniejszych tygodni. Zachorował nasz Huguś.
Okazało się, że zadbaliśmy o Mańka - dostawał podczas dokocenia leki na odporność - ale nikomu do głowy nie przyszło, że nasz twardziel Huguś też potrzebuje wsparcia. Zastanawiałam się nad lekiem na wyciszenie (okazał się niepotrzebny), a zupełnie nie pomyślałam o tym, że może mu spaść odporność.
I stało się niemożliwe. <shock>
Huguś - zadbany, wychuchany, systematycznie i w terminie odrobaczany i szczepiony, niewychodzący - złapał wirusówkę. Nie wiem skąd. Może ktoś przyniósł wirus na butach... Nie wiem.
Kocio stracił apetyt, stał się osowiały. Na szczęście obserwuję swoje koty, więc od razu wychwyciłam niepokojące objawy, zadzwoniłam do weta, zapakowałam Huga do transporterka i pojechaliśmy. Nasz pan doktor żartował, że przeze mnie nie kupił sobie spodni, bo przerwałam mu zakupy, i musiał otworzyć dla nas klinikę, ale trudno.
Huguś dostał antybiotyk, zylaxis i kroplówkę. Siedzieliśmy u "wujka Michała" do północy. Te kroplówki dostawał codziennie do wczoraj, bo nie jadł i nie pił.Pan doktor podjechał także w środku nocy do nas do domu, aby obejrzeć Maniusia, ale złoty okruszek jest okazem zdrowia.
Mój kocurro schudł 0,5 kg i serce mi się kroiło, jak każdego dnia leżał na moich rękach (!!!), bo nie chciał w transporterku, podczas kroplówki. Na szczęście leki działają, więc choróbsko mija...
Tak więc Huguś dochodzi powoli do siebie, choć antybiotyki będzie brał jeszcze przynajmniej przez tydzień. A Maniuś....
Maniuś to żywe złoto <lol> Wszędzie go pełno, czasami zaczepia Huga, no i je za dziesięciu. To dowód - wczoraj siadłam przy stole z kanapką, która widocznie pachniała Maniusiowi, bo w mgnieniu oka znalazł się przy mnie na stole i... zobaczcie sami <shock> <shock> <shock>

Maniuś cały czas mi towarzyszy. Albo obserwuje mnie znad miski i fontanny:

Albo siedzi na krześle w kuchni i przygląda się, co ja robię (bo może przypadkiem włożę coś pysznego do miseczki?)

Mój malutki żarłoczek stał się już częścią naszej rodziny, nie wyobrażamy sobie życia bez naszych obu chłopaków <serce> <serce> <serce>
Okazało się, że zadbaliśmy o Mańka - dostawał podczas dokocenia leki na odporność - ale nikomu do głowy nie przyszło, że nasz twardziel Huguś też potrzebuje wsparcia. Zastanawiałam się nad lekiem na wyciszenie (okazał się niepotrzebny), a zupełnie nie pomyślałam o tym, że może mu spaść odporność.
I stało się niemożliwe. <shock>
Huguś - zadbany, wychuchany, systematycznie i w terminie odrobaczany i szczepiony, niewychodzący - złapał wirusówkę. Nie wiem skąd. Może ktoś przyniósł wirus na butach... Nie wiem.
Kocio stracił apetyt, stał się osowiały. Na szczęście obserwuję swoje koty, więc od razu wychwyciłam niepokojące objawy, zadzwoniłam do weta, zapakowałam Huga do transporterka i pojechaliśmy. Nasz pan doktor żartował, że przeze mnie nie kupił sobie spodni, bo przerwałam mu zakupy, i musiał otworzyć dla nas klinikę, ale trudno.
Huguś dostał antybiotyk, zylaxis i kroplówkę. Siedzieliśmy u "wujka Michała" do północy. Te kroplówki dostawał codziennie do wczoraj, bo nie jadł i nie pił.Pan doktor podjechał także w środku nocy do nas do domu, aby obejrzeć Maniusia, ale złoty okruszek jest okazem zdrowia.
Mój kocurro schudł 0,5 kg i serce mi się kroiło, jak każdego dnia leżał na moich rękach (!!!), bo nie chciał w transporterku, podczas kroplówki. Na szczęście leki działają, więc choróbsko mija...
Tak więc Huguś dochodzi powoli do siebie, choć antybiotyki będzie brał jeszcze przynajmniej przez tydzień. A Maniuś....
Maniuś to żywe złoto <lol> Wszędzie go pełno, czasami zaczepia Huga, no i je za dziesięciu. To dowód - wczoraj siadłam przy stole z kanapką, która widocznie pachniała Maniusiowi, bo w mgnieniu oka znalazł się przy mnie na stole i... zobaczcie sami <shock> <shock> <shock>
Maniuś cały czas mi towarzyszy. Albo obserwuje mnie znad miski i fontanny:
Albo siedzi na krześle w kuchni i przygląda się, co ja robię (bo może przypadkiem włożę coś pysznego do miseczki?)
Mój malutki żarłoczek stał się już częścią naszej rodziny, nie wyobrażamy sobie życia bez naszych obu chłopaków <serce> <serce> <serce>
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Hugo & Maniuś
Ojej
<ok> <ok> <ok> <ok> ogromne żeby Huguś szybko wrócił do zdrowia
Ja jak tylko byłam pewna, że Ives będzie mój zaczęłam podawać Xavierowi Immunodol, bo bałąm się właśnie takiej sytuacji
Złotko, no prawdziwe złotko <lol> śliczne jest i tyle <zakochana> <zakochana> <zakochana>
<ok> <ok> <ok> <ok> ogromne żeby Huguś szybko wrócił do zdrowia
Ja jak tylko byłam pewna, że Ives będzie mój zaczęłam podawać Xavierowi Immunodol, bo bałąm się właśnie takiej sytuacji
Złotko, no prawdziwe złotko <lol> śliczne jest i tyle <zakochana> <zakochana> <zakochana>
-
Aga L.
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1322
- Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Hugo & Maniuś
Hugusiu, zdrowiej nam koteczku kochany, dobrze, że najgorsze już za Wami 
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Hugo & Maniuś
Dobrze, że leki działają i chłopak wraca do zdrowia <ok>
Hugusiu, zdrowiej szybciutko i nie martw już pańci i cioć

Hugusiu, zdrowiej szybciutko i nie martw już pańci i cioć
- Natashas
- Posty: 1075
- Rejestracja: 12 gru 2014, 17:36
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Hugo & Maniuś
I ja teraz sobie uświadomiłam, że Pajton nic nie dostał na odporność
Biedny Huguś
jaki to pewnie był straszny stres
Niech teraz wszystko już będzie dobrze
<ok> <ok>
Złotko piękne <zakochana>
Biedny Huguś
Niech teraz wszystko już będzie dobrze
Złotko piękne <zakochana>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Hugo & Maniuś
Hugusiu, nie choruj, koteczku, ciocia sie martwi
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Hugo & Maniuś
Tak to jest Hugusiu, jak się pojawia młodsze rodzeństwo to nigdy nie jest lekko...
Zdrowiej szybciutko, najważniejsze, że sytuacja jest pod kontrolą <ok>
Głaski dla obu przystojniaków

Głaski dla obu przystojniaków
- Aleex
- Posty: 976
- Rejestracja: 07 kwie 2014, 19:23
- Płeć: kobieta
- Skąd: Pionki
- Kontakt:
Re: Hugo & Maniuś
Huguś dziękuje wszystkim ciociom za słowa wsparcia. Na razie jeszcze chodzi z atrakcyjnym kolorowym bandażem na wenfloniku, ale samopoczucie ma zdecydowanie lepsze 
