Borgia, Arabica, Fado, Gatta, Negra, Raya, Ori, Perla, Vesper, Django, Ina, Bunia, Queenie, Junior i Kokido
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
aż serducho pika szybciej na takie widoki 
- Magdalena
- Hodowca
- Posty: 113
- Rejestracja: 25 paź 2011, 08:58
- Hodowla: Di Dworek*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Leszno
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
Jak słodko <zakochana> taki duży i taki mały <zakochana> kumple są <zakochana> nawet dają sobie pionę <zakochana>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
Zaczynam od tego wątku, bo przecież należą się Wam wszystkim przeprosiny. Przepraszam, że wywołałam w Was lęk, myślałam, że jak sobie coś tam skrobnę w czasie przeszłym, to już nikt się nie przejmie. Nie chciałam Was wystraszyć, tylko pomarudzić, jak każdy, gdy go przygniecie.
Powód moich smutków na wczorajszym zdjęciu poniżej. Czekałam na pierwszy miot Vesper, która pięknie znosiła ciążę, i bardzo długo nie przyjmowała do wiadomości, że coś obcego rusza się w jej brzuchu coraz intensywniej. Miała rodzić w ten piątek, śmialiśmy się wszyscy, że na szczęście pani wet nie wyjeżdża na Wszystkich Świętych, bo jak znam swoje koty, to poród wypadnie akurat w niedzielę. Niestety, poród zaczął się o tydzień prędzej, w 58 dniu. Kotki były drobniutkie, niedowłosione, z wyraźnym użyłkowaniem na nóżkach, ale były takie żywotne, że dawały nadzieję, że może jednak... Opuszczały nas, jeden po drugim, przez dwa dni. Ostatniego zawiozłam na pożegnanie do mojej pani wet, bo chociaż płucka nie dawały rady, nie chciał odejść.
I tak Vespul został sam, zagubiony, ale na szczęście nie do końca rozumiejący, co się stało. Gdy zabrakło jej własnych dzieci, przeniosła się do kojca, i w nim stale przebywa, przytulając i wylizując wszystkich, którzy zapłaczą opuszczeni przez te prawdziwe matki. Z nimi cały czas leży, pozwala się zaczepiać, zagarnia wszystkich do brzuszka. Dzięki tym starszakom jest pogodna i spokojna, chociaż nie karmi, bo jej płaskie, "niewyrobione" sutki są zupełnie nieatrakcyjne dla kociąt. Mleko już pewnie jutro, pojutrze zaniknie zupełnie.
Jest oczywiście zabezpieczona antybiotykiem, bo bardzo długo się oczyszczała po tym przedwczesnym porodzie. Jutro mamy kolejną kontrolę, i jeszcze jedną w przyszłym tygodniu.
Na zdjęciu Vespulek, niewyraźny, bo uchwycony przez tubę, gdy przybiegła skontrolować, co robię z maluchami podczas sesji zdjęciowej. Te prawdziwe matki nawet nie drgnęły <lol>

Powód moich smutków na wczorajszym zdjęciu poniżej. Czekałam na pierwszy miot Vesper, która pięknie znosiła ciążę, i bardzo długo nie przyjmowała do wiadomości, że coś obcego rusza się w jej brzuchu coraz intensywniej. Miała rodzić w ten piątek, śmialiśmy się wszyscy, że na szczęście pani wet nie wyjeżdża na Wszystkich Świętych, bo jak znam swoje koty, to poród wypadnie akurat w niedzielę. Niestety, poród zaczął się o tydzień prędzej, w 58 dniu. Kotki były drobniutkie, niedowłosione, z wyraźnym użyłkowaniem na nóżkach, ale były takie żywotne, że dawały nadzieję, że może jednak... Opuszczały nas, jeden po drugim, przez dwa dni. Ostatniego zawiozłam na pożegnanie do mojej pani wet, bo chociaż płucka nie dawały rady, nie chciał odejść.
I tak Vespul został sam, zagubiony, ale na szczęście nie do końca rozumiejący, co się stało. Gdy zabrakło jej własnych dzieci, przeniosła się do kojca, i w nim stale przebywa, przytulając i wylizując wszystkich, którzy zapłaczą opuszczeni przez te prawdziwe matki. Z nimi cały czas leży, pozwala się zaczepiać, zagarnia wszystkich do brzuszka. Dzięki tym starszakom jest pogodna i spokojna, chociaż nie karmi, bo jej płaskie, "niewyrobione" sutki są zupełnie nieatrakcyjne dla kociąt. Mleko już pewnie jutro, pojutrze zaniknie zupełnie.
Jest oczywiście zabezpieczona antybiotykiem, bo bardzo długo się oczyszczała po tym przedwczesnym porodzie. Jutro mamy kolejną kontrolę, i jeszcze jedną w przyszłym tygodniu.
Na zdjęciu Vespulek, niewyraźny, bo uchwycony przez tubę, gdy przybiegła skontrolować, co robię z maluchami podczas sesji zdjęciowej. Te prawdziwe matki nawet nie drgnęły <lol>

- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
Smutno bardzo...
- Ula
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 814
- Rejestracja: 26 mar 2009, 22:10
Re: Wątek dla "Starych"
Biedulka

- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Wątek dla "Starych"
Vespulku <serce> żeby można było ująć Tobie tego niespełnionego matczynego bólu
Nawet nie wiesz jakie masz szczęście w tej okrutnej tragedii ,ze mieszkasz w tak wspanialym Agilisowym domku <serce> u takiej Hodowlanej Mamy <serce> i jej kochanych pomocników <serce> , ze masz takie kochane siostrzyczki mamuśki z jej dziecinkami <serce> <serce>
Tulę bardzo mocno Vespulkę z jej najwspanialszą Służbą swoje wychlipałam juz rano
<serce>
I chyle czoła przed tak cudowną KOCIĄ MAMĄ która szuka swoich maleństw , która chce przytulać , chce się nimi zajmować i taka jest bieduleczka zagubiona bo nie może ich znależć
<serce> no serce pęka ,a co potrafią robić ludzkie matki ze swoimi dziećmi ile jest niechcianych ,porzuconych ............
<diabeł> Czy Koty nie powinny być stawiane za wzór
Nawet nie wiesz jakie masz szczęście w tej okrutnej tragedii ,ze mieszkasz w tak wspanialym Agilisowym domku <serce> u takiej Hodowlanej Mamy <serce> i jej kochanych pomocników <serce> , ze masz takie kochane siostrzyczki mamuśki z jej dziecinkami <serce> <serce>
Tulę bardzo mocno Vespulkę z jej najwspanialszą Służbą swoje wychlipałam juz rano
I chyle czoła przed tak cudowną KOCIĄ MAMĄ która szuka swoich maleństw , która chce przytulać , chce się nimi zajmować i taka jest bieduleczka zagubiona bo nie może ich znależć
<diabeł> Czy Koty nie powinny być stawiane za wzór
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Wątek dla "Starych"
Tak bardzo mi przykro Dorotko
Przytulam z całych sił
Wytul ode mnie Vespunię, taka bidulka teraz jest
Dobrze, że ma jakieś kociaki, choć trochę podrośnięte, którymi może się poopiekować.
Przytulam z całych sił
Wytul ode mnie Vespunię, taka bidulka teraz jest
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
- alakin
- Posty: 873
- Rejestracja: 18 lis 2014, 01:38
- Płeć: *
- Skąd: Kraków
Re: Wątek dla "Starych"
Przytulamy mocno

- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
