Dziękujemy dziewczynki bardzo <pokłon>
Koty wygłaskane

chodzą dumne z kitami do góry.
A propos kity, jak zobaczyłam ostatnio nastroszoną kitę Ivesa to byłam w szoku <shock> <shock> <shock> Wydawało mi się, że Xavier ma gruby ogon, ale to co pokazał Ives to przeszło moje oczekiwania. Takiego wielkiego ogona to ja nie widziałam.
Niedoczas mnie dopadł ostatnio

i nawet nie miałam czasu popodglądać co u Was. Nie mówiąc o wpisach. Ale w najbliższych dniach mam zamiar to nadrobić, bom bardzo ciekawa co u Was i u Waszych futerek <mrgreen>
A u nas jakby kto pytał wszystko w porządku. Pańcio wywiesił karmnik na balkonie, coby kotkom się nie nudziło. Sikorki zaraz zwietrzyły papu. Xavier nadal chadza własnymi drogami, ale jest coraz bardziej poddatny na delikatne i coraz dłuższe mizianki. Ives nie ma z tym problemu. Jego mogę całować czy miziać nawet po brzuszku <lol> , o każdej porze dnia i nocy,on zawsze potrzebuje dotyku. Nawet jak gotuję w kuchni to leży jako ten chodniczek i łapką musi mnie dotknąć. Jak przychodzą goście to Xavier tradycyjnie do piwnicy, Ives do drzwi gości witać <lol> .
Kochane te moje chłopaki <serce> <serce>
Ponieważ nie mogłam czekać miesiąc <yamaha> <lol> na legowisko od Drzemadeł, a te gotowe które były widoczne na FB jako dostępne okazały się w momencie zamówienia być jednak niedostępne

zamówiłam legowisko u Reni. W piątek wieczorem zamówiłam, w poniedziałek było gotowe <tańczy> . I na mojej radości się kończy. Jak na razie tylko Xavier z niego korzysta
sporadycznie <lol> Ale jest piękne
Buziaki
