<wsciekly> <wsciekly> <wsciekly> Wynocha mi stad z takimi zdjeciami !
Ksiazki tam na dole leza w balaganie jakim, WSTAWAJ poukladac, i to biegusiem ! <diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł>
Lo rany rany rany <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Ale mnie skreca z zazdrosci <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
dagusia pisze:Yyyyyyyy.... czy moję oczy dobrze widzą, że znowu widzę brytka siedzącego na kolanach? Czy ta rasa naprawde to potrafi?? <shock> <shock> <shock>
ZAZDRASZCZAM!!
Ojj ile ja musiałam czekać! Prawie 4 lata. Gdy Osiołek skończył 4 lata zaczęły się jego wizyty na kolanach i innych częściach człowieka Ale ostatnio jest to dosłownie codziennie. Często przychodzi sam z siebie, ale gdy wezmę go na kolana i zacznę drapać kładzie się natychmiast.
Rada 1. postawcie sobie kota na kolanach i zacznijcie drapać z boku szyi albo dwiema rękami po kocich boczkach. U nas to działa, bo Avar uwielbia taka pieszczoty.
Cudowny!
Pokazałam Indiemu, że ma się zachowywać jak tata i przychodzić na kolanka ale popatrzył na mnie wzrokiem "chyba żartujesz" i zawinął ogonek do kuchni...
dagusia pisze:Czy Rada 2 sprawdza się na pewno w każdym przypadku?? <gwiżdże>
(...)
Obawiam się, że przekonasz się za jakiś czas <mrgreen>
Marzenciam pisze:Cudowny!
Pokazałam Indiemu, że ma się zachowywać jak tata i przychodzić na kolanka ale popatrzył na mnie wzrokiem "chyba żartujesz" i zawinął ogonek do kuchni...
Miło nam strasznie! Ja za to pokazałam Avarowi jakiego ma skocznego potomka :-)
Avari pewnie tez był skoczny jak miał około roczku. Indi uwielbia skakanie, ale obserwuję, że staje się coraz bardziej leniwy... Kiedyś biegał za wędką, za laserem, za myszką długo, do utraty tchu, a teraz jak się zmęczy to tylko wodzi za wędką oczami i dostojnie leży nabierając sił.
Co do kolanek to próbowałam z drapkaniem po każdej części jego ciałka i oczywiście drapanie, głaskanie uwielbia tylko nie koniecznie siedząc na moich kolanach, nad czym mocno ubolewam, ale będę cierpliwie czekać, może kiedyś łaskawie przyjdzie i zasiądzie.
Tak po oczach z rana takimi zdjęciami <diabeł>
Przytrzasnelas tego kotka i pewnie nie może się wydostać, zmniejszylas dopływ tlenu zeby się nie wyrywal <diabeł>
Rany Julcik <serce> <serce>
Znając swoje szczęście moje "dziki" nawet za 10 lat mnie w ten sposób nie zaszczyca