Fajna przyjaźń między futrami, u mnie też bliski kontakt to tylko jak futra się trzepią. Widzę, że będziesz musiała zainwestować w nową wieeeelką umywalkę <lol>
Dzisiaj Vincent miał zabieg kastracji. Około 15 było już po wszystkim. Kiepsko dochodzi do siebie. Wet mówi, że jest dobrze ale martwię się. Jest kołowaty, zdezorientowany, boi się wszystkich. Ma przyspieszony oddech. Dużo kasłał.
A czy on był u weta przykryty jakimś kocykiem po kastracji? Kot po narkozie powinien raczej leżeć w cieple do wybudzenia. Na dworze też mamy, jak mamy. Mam nadzieję, że się nie przeziębił przy okazji. Moje po kastracji nie miały takich objawów.