Za Gucciego <ok> niech już więcej nic takiego złego się nie pojawia <ok> <ok>
U nas raz Pajton się zakrztusił przysmakiem, wydał najbardziej okropny dźwięk jaki w życiu słyszałam.. Jaka ja byłam przerażona, gdy starałam się pozbyć tego co go dusi. A potem tyle czasu roztrzęsiona.. A co dopiero zachować zimną krew w takiej sytuacji jak u Was
Za Gucciego <ok> niech już więcej nic takiego złego się nie pojawia <ok> <ok>
U nas raz Pajton się zakrztusił przysmakiem, wydał najbardziej okropny dźwięk jaki w życiu słyszałam.. Jaka ja byłam przerażona, gdy starałam się pozbyć tego co go dusi. A potem tyle czasu roztrzęsiona.. A co dopiero zachować zimną krew w takiej sytuacji jak u Was
Oby to była tylko jednorazowa sytuacja <ok> <ok>
Dziękuję za kciuki To była naprawdę trudna i bardzo stresująca sytuacja. Na szczęście jednorazowa i oby tak zostało.
Ale robi się podobny do Gaspiego albo odwrotnie <mrgreen> Tak czy siak widać, ze to rodzeństwo, pikne rodzeństwo <serce> <serce> <serce>
Wiem, ze się powtarzam ale..... jak ja się cieszę, że Gucci został na forum!! <tańczy> <tańczy>
dagusia pisze:Ale robi się podobny do Gaspiego albo odwrotnie <mrgreen> Tak czy siak widać, ze to rodzeństwo, pikne rodzeństwo <serce> <serce> <serce>
Wiem, ze się powtarzam ale..... jak ja się cieszę, że Gucci został na forum!! <tańczy> <tańczy>