Grudzień w tym roku na wariackich papierach

W pracy szał
W domu też szpitalik
Moje koty bardzo dbają żeby nasza lecznica nie była zamknięta w święta <diabeł> . W ubegłym roku nasza wetka otwierała w Sylwestra i Nowy Rok dla Miszy bo miała koszmarne zapalenie ucha środkowego

.
W tym roku dzień przed wigilią Isiek się popsuł i było trzeba go dowozić na antybiotyk i kropłówki prze całe Święta do niedzieli włącznie <zły>
Dobrze, że ten nieszczęsny grudzień już się kończy <mrgreen> . Mam nadzieję, że teraz uda się być na bieżąca w Waszych wątkach i podziwiać kotuchy :-)
Nowych fotek nie mam ale kilka Miszowych (niepublikowanych) z tłustymi uszami <mrgreen>
