Nie przejmuj się tak od razu. Drapak musi nabrać domowego zapachu. No chyba, że konstrukcja drapaka nie przypadła do gustu. Nie wiem, czy da się przeskakiwać z każdego pięterka wyżej? Może dlatego nie chce na razie z niego korzystać. Gucci śliczny misiu
Srodkowe pieterko faktycznie raczej nie bedzie uczeszczane.... chyba, ze jako przedluzenie parapetu, ale i to watpie....
Nie wiem, czy kotu latwo na nie wskoczyc, mysle, ze raczej nie....
yamaha pisze:Srodkowe pieterko faktycznie raczej nie bedzie uczeszczane.... chyba, ze jako przedluzenie parapetu, ale i to watpie....
Nie wiem, czy kotu latwo na nie wskoczyc, mysle, ze raczej nie....
On na parapet wskakuje bez problemu, więc na środkowe pięterko tym bardziej wskoczy, a to najwyższe póki co służy mu jako przejście z kanapy na parapet.
Sonia pisze:Nie przejmuj się tak od razu. Drapak musi nabrać domowego zapachu. No chyba, że konstrukcja drapaka nie przypadła do gustu. Nie wiem, czy da się przeskakiwać z każdego pięterka wyżej? Może dlatego nie chce na razie z niego korzystać. Gucci śliczny misiu
Wcześniejszy drapak był bez pięterek, więc to dla niego nowa konstrukcja. Mi najbardziej zależało na tym, żeby nowy drapak był wyższy, bo kocurki z reguły lubią leżeć na tyle wysoko, żeby ogarniać wzrokiem całe pomieszczenie. Jemu najwidoczniej wystarczy wysokość parapetu.
yamaha pisze:Srodkowe pieterko faktycznie raczej nie bedzie uczeszczane.... chyba, ze jako przedluzenie parapetu, ale i to watpie....
Nie wiem, czy kotu latwo na nie wskoczyc, mysle, ze raczej nie....
On na parapet wskakuje bez problemu, więc na środkowe pięterko tym bardziej wskoczy, a to najwyższe póki co służy mu jako przejście z kanapy na parapet.
Nie o wysokosc chodzi, tylko o to, ze wskakujac na te srodkowa polke "walnie" glowa o te najwyzsza.
Dlatego mysle, ze srodkowa jest malo praktyczna