Witajcie. Zdjęcie na fb nie powinno się w ogóle znaleźć, jak się tylko zorientowałam co zrobiłam, od razu usunęłam <oops> Dziękujemy za gratulacje! Maja jest już z nami

Urodziła się 21 stycznia, o 8.09. Z wagą 3490, długa 49cm. Dostała 9/10pkt. Poród nie był łatwy, po ponad 40h, zakończył się cesarskim cięciem. W Irlandii przez całą ciąże wykonują tylko dwa usg, drugie było miesiąc przed terminem, malutka była już główką w dół i wszystko wskazywało, że będzie pn. Nie wyszło. Po zabiegu zatrzymali nas na 5 dni w szpitalu. Umordowana, osłabiona ale szczęśliwa czekałam na dzień kiedy wrócimy do domu. W dalszym ciągu dochodze do siebie, nie moge dzwigać i jestem obolała, do tego typowy baby blues. Szymon jest ze mną do końca tygodnia, gdyby nie on, nie wiem jak dałabym sobie rade. Ale najważniejsze, że jesteśmy już razem i że Majka jest zdrowa! A jaka silna! (ale o tym może innym razem). Relacje kot-dziecko. Myślałam, że będzie gorzej. Pierwszy dzień był ciężki. Lumi wystraszona, paniką reagowała na płacz dziecka. Ciągle chciała gdzieś się chować. Po jednej nie przespanej nocy i dniu, wszystko wróciło do normy. Szaleje jak dawniej, wywala brzucha do miziania, do Majki boi się podejść, ale towarzyszy nam nawet jak malutka płacze. Myśle, że za kilka tygodni, dziewczyny będą psiapsiółami :-)
Na koniec, Ryba nasza <serce> <zakochana> <serce> <zakochana>
jesteśmy zakochani na maxa!
pozdrawiamy serdecznie!
