Poidła automatyczne, fontanny
- Truskawka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 453
- Rejestracja: 16 mar 2014, 14:06
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Poidła automatyczne, fontanny
Ja podobnie jak Agnieszka, od początku piją Żywiec Zdrój. W kranie czasem bez ostrzeżenia leci kolorowa woda, raz było skażenie salmonellą.
- elsa
- Posty: 1811
- Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Gdańsk
Re: Poidła automatyczne, fontanny
O kurczę, z kolorowych wód lubię tylko...wódkę <mrgreen> To w Gdańsku jest bardzo dobra woda, nie mam obaw, żeby napić się takiej z kranu, kotkom też smakuje i nic się nie dzieje.
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Poidła automatyczne, fontanny
We Wrocławiu też mamy bardzo dobrą, my pijemy tę samą, co koty, czyli z kranu <mrgreen>
- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Poidła automatyczne, fontanny
ja niestety kranówy nie podam sobie, więc tym bardziej nie kotu (beznadziejna w moim miejscu zamieszkania), kupuję dla siebie i kota mineralną nie źródlaną (źródlana wypłukuje minerały) i tak teraz przyszło mi do głowy, czy koty mogą pić wysokozmineralizowaną wodę, czy lepiej dawać jednak źródlaną lub przegotowaną?
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- Limonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1792
- Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Poidła automatyczne, fontanny
Czuję się jak McGyver ;) Po 20 minut szarpania się z pomką (jakby się zassała na amen) żeby ją otworzyć i umyć, w końcu się udało. Przeczyściłam, było trochę zamulone ale nie żeby jakoś strasznie....i tadam...chodzi <tańczy>
Spadł mi kamień z serca bo jak patrzyłam na tego mojego futrzaka podchodzącego do poidła i widzącego ze smutkiem że woda nie płynie to aż mnie serce bolało (chwilę by zajęło zanim by dosłali nową pompkę którą dzisiaj z rana zamówiłam).
Nadal tylko nie wiem jak zdjąć ten biały "tunel" żeby wyciągnąć kabel i wymienić pompkę na nową gdyby zaszła taka potrzeba, no ale to pewnie jak tatuś będzie przy okazji to rozkmini (on zawsze był mega techniczny <lol> )
i nadal nie wiem czy i jak robić to płukanie octem...
Spadł mi kamień z serca bo jak patrzyłam na tego mojego futrzaka podchodzącego do poidła i widzącego ze smutkiem że woda nie płynie to aż mnie serce bolało (chwilę by zajęło zanim by dosłali nową pompkę którą dzisiaj z rana zamówiłam).
Nadal tylko nie wiem jak zdjąć ten biały "tunel" żeby wyciągnąć kabel i wymienić pompkę na nową gdyby zaszła taka potrzeba, no ale to pewnie jak tatuś będzie przy okazji to rozkmini (on zawsze był mega techniczny <lol> )
i nadal nie wiem czy i jak robić to płukanie octem...
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Poidła automatyczne, fontanny
Truskawko a my pijemy kraniankę <mrgreen> odkąd nad Pogorią był dystrybutorTruskawka pisze:Ja podobnie jak Agnieszka, od początku piją Żywiec Zdrój. W kranie czasem bez ostrzeżenia leci kolorowa woda, raz było skażenie salmonellą.
http://www.dabrowskie-wodociagi.pl/pije ... kranu.aspx
zaczęłam sobie sprawdzać parametry wody i nie jest chyba żle
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Poidła automatyczne, fontanny
Wyciąga się go od spodniej części. Ja pomagam sobie drugą stroną łyżki, bo inaczej można stracić paznokcia <roll>Limonka pisze: Nadal tylko nie wiem jak zdjąć ten biały "tunel" żeby wyciągnąć kabel i wymienić pompkę na nową gdyby zaszła taka potrzeba, no ale to pewnie jak tatuś będzie przy okazji to rozkmini (on zawsze był mega techniczny <lol> )
To jest na zatrzask, więc po prostu należy użyć trochę siły <ok>
- Limonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1792
- Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Poidła automatyczne, fontanny
Tak mi bardziej wyglądało że od dołu niż od góry, próbowałam siłowo ale zrezygnowałam bo się bałam że połamię.....Fusiu pisze:Wyciąga się go od spodniej części. Ja pomagam sobie drugą stroną łyżki, bo inaczej można stracić paznokcia <roll>Limonka pisze: Nadal tylko nie wiem jak zdjąć ten biały "tunel" żeby wyciągnąć kabel i wymienić pompkę na nową gdyby zaszła taka potrzeba, no ale to pewnie jak tatuś będzie przy okazji to rozkmini (on zawsze był mega techniczny <lol> )
To jest na zatrzask, więc po prostu należy użyć trochę siły <ok>
Jak widać Catit ma to do siebie że może umyć go i łatwo bez wyjmowania pompki tak na co dzień, ale już rozłożenie od święta to wyższa szkoła jazdy <lol>
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Poidła automatyczne, fontanny
No to zamienił stryjek siekierkę na kijek <lol> Przyszedł Drinkwell 360. Chodzi równie głośno jak ten zwykły Drinkwell (brzmi prawie identycznie), za to woda dużo głośniej chlupie! Cat Mate przy nim to bajka, wcale go nie słychać <oops>
Dziś mam jakiś pechowy dzień
Za to mam dobrą wiadomość dla użytkowników tego poidła - na 99% będzie pasowała do niego pompka od Cat Mate (kto używa, ten wie, że nie ma w zooplus pomki jako akcesorium wymienne).
Dziś mam jakiś pechowy dzień
Za to mam dobrą wiadomość dla użytkowników tego poidła - na 99% będzie pasowała do niego pompka od Cat Mate (kto używa, ten wie, że nie ma w zooplus pomki jako akcesorium wymienne).
