yamaha pisze:<ok> <ok> <ok>
Bedzie wszystko dobrze !
(ja zwykle przy wyjazdach nie panikuje, bo Missy jest wtedy "u dziadkow", ale tym razem wyjezdzamy... "z dziadkami", wiec Missy wyladuje na dwa tygodnie... w hotelu <strach> )
Yam, no co Ty, jaśnie księżna Missunia do jakiegoś hotelu? <strach>
Podwieź ją lepiej do mnie a wracając ją odbierzesz <mrgreen>
Alvinek chyba lekko zszokowany, że Pańcia mu nową służbę załatwiła na nowy tydzień <lol>
Ale na pewno sobie chłopak poradzi
Wróciłam :-)
Zarówno Alvin jak i opiekunka dali sobie radę :-)
Ale tęsknota za nami chyba była wielka ponieważ całą noc nas budził i kazał się miziać
Taki uparciuch, że nie dawał za wygraną, pół godziny miaułczenia do skutku aż się rączkę wyciągnie do głaskania <lol>
i wiecie co - ale on urósłłłłł . Tydzień czasu a z takiego "niemowalczka" zrobił sie taki większy dzidziuś <lol>
Jedyne dziwne zachowanie przez ten tydzień pod naszą nieobecność to - zsikał się za szafką za telewizorem <shock> <shock> <shock>
Jeżeli incydent się powtórzy, i kicia nasiusia poza kuwetą, to złap mocz do badania. Być może to był skutek waszego wyjazdu i stresu, ale należy to sprawdzić <ok>