To jako że Lew Mój Salonowy łaskawie dzisiaj przez chwilę krótką zapozował* - dorzucam więcej tego "pysia" * pojęcie względne, po prostu przez moment raczył się nie ruszać, kiedy celowałam w niego telefonem <mrgreen>
O tak, troszkę mu się już urosło. W końcu, o ile dobrze liczę, stuknęło mu właśnie przed chwilą caaałe pół roku ;) W którymś wątku toczyła się dyskusja nt. nieużywanego drapaka, który wystarczyło przesunąć dwa metry w bok, by zyskał uznanie kotów. Zrobiłam to samo z łóżkiem Yabu - postawiłam na szafce i zrobiłam widok na miasto. Poskutkowało! <ok>
Yabu pięknie się prezentuje w tym łóżeczku
Ładny syn swojego ojca ale choć pewnie zabrzmi to nieskromnie, to muszę powiedzieć, że jak dotąd jestem bardzo zadowolona z wszystkich potomków Prado