Miss_Monroe pisze:Balkonowy morderca <lol> na trzecim zdjęciu wygląda jakby chciał powiedzieć "przyfrunie druga i też ją załatwię" <diabeł>
Tego to akurat jestem pewna
Ciociu Lenko! <mrgreen> Zrobiłby to bez mrugniecia okiem <diabeł>
elwiska3 pisze:... zwłaszcza ujęło mnie , że z katarkiem na dwór nie puszczasz <mrgreen>
Elwirko, ja jestem prawie na 100% pewna, ze to wraca za kazdym razem kiedy zaczynamy ja wypuszczac na balkon
Ostatnio wychodzila tylko na moment i ti kiedy nie bylo wiatru i tempratura mocno na plusie, ma obudowany karton,
docieplony pianka do paneli z kocem w srodku, ale jak widac to za malo. Nigdy nie bylo takich problemow, mogla
godzinami siedziec na balkonie <hm>
asiak pisze::
Kasiu, u mnie Kacperek ma tak, że kicha non stop, raz mniej raz więcej. Rzęzi mu też często w gardziołku. Robiliśmy wymaz z kulfonka, wyszła nam bakteria pałeczka błękitna. Leczyliśmy się około 3 miesięcy. Było lepiej i znów gorzej. I tak jest do dziś. Oprócz kichania i rzężenia od czasu do czasu, nic innego się nie dzieje. Ja za namową weta zakupiłam nubilizator i jak więcej kichamy robię mu inhalacje z soli fizjologicznej przez dwa, trzy dni i jest lepiej.
Podkreślam, że poza kichaniem, Kacperek zachowuje się normalnie, jakby mu nic nie dolegało :-)
Asiu, Kaya kicha strasznie, czasem wstawalam do niej w nocy bo potrafila z rzedu 10 razy na cale mieszkanie kichac,
myslalam, ze jej glowa odpadnie. Oczka zalzawione dalej, o ile z noska przy kichaniu na poczatku byla woda, to potem to
niestety jakby uleglo zageszczeniu, czasem ma przytkany i puszcza banki nosem... Mysle, zeby po powrocie Grzegporza i tak
zrobic wymazy z noska i gardla, nigdy nie miala....
Danusia pisze:
Czy ona do antybiotyku dostaje coś na candide ??
Bo sam antybiotyk to grzyb kosmicznie rosnie ,a od antybiotyku to u każdego u nas też to błędne koło
Okropnie martwie się koteczką istna porażka

bo ten antybiotyk to taki nasz Augmentin po którym ja mialam ciężkie zapalenie jelit no i candide taką ,że <strach> Orungalem ponad miesiąc ją leczyłam ,a potem miałam specjalną dietę ponad rok
Danusiu, tylko Lakcid jej teraz daje oslonowo, ale leczenia przeciwgrzybiczego nie miala nigdy, my wczesniej nie mielismy antybiotykow,
to ostatnio trzy razy sie zdarzylo

Zreszta nigdy takich problemow nie bylo jak teraz, poza sprawami kuwetkowymi
bylo wszystko OK, a teraz klops na calej lini
Dziekujemy Ciocie za wszystkie cieple slowa i komplementy
