w końcu jeden antybiotyk nie leczy wszystkiego.
Trzymam kciuki z całych sił <serce>
Asiu, nie obwiniaj się, chciałaś dobrzeFusiu pisze:Obwiniam się, że dałam im chorego kota. Jeśli coś mu się stanie, to dziewczynki tego nie przeżyją![]()
![]()
Pozwoliłam się omamić zapewnieniem weta. Przerwałam za ich nakazem antybiotyk po 3 tygodniach..
Nie chcę aby więcej musiał cierpieć
Już nie gorączkuje. Chodzi normalnie, nie utyka, ale dużo posiaduje. Gdy koleżanka czyści ranę głębiej, to pokazuje, że go boli. Bawi się i je za dziesięcioro. Koleżanka ma trudności z ocenieniem skali bólu, bo akurat Farcik to najdzielniejszy kot. Nawet jak był świeżo po pogryzieniu, to biegł do mnie tamtego dnia z podniesionym ogonkiem i ocierał się radośnieagniecha pisze:Czy on gorączkuje ? Chodzi ? Utyka na łapkę ? Je , bawi się ?