Dorszka pisze:
Można ewentualnie zepsuć, jak ja to kiedyś zrobiłam <lol>
To poproszę o instrukcję tego "zepsucia" bo właśnie o taki efekt mi chodzi <lol> Liluszka lubi wodę spływającą, co rusz muszę ją wsadzać do wanny ( tak, wsadzać, sama nie wskoczy - ona taka niezgrabka niskopodłogowa jest <lol> ) i puszczać wodę, więc taki strumyczek lecący łukiem był by w sam raz. Myślałam też o Drinkwell 360 ale czytałam, że jest duży i chyba lepiej się sprawdza przy kilku kotkach.
Przy odkamienianiu, czyszczeniu, itp, wypadł mi z pompki malutki element. Nie odnalazłam go już. Maga chyba dokładnie wie, to jakaś malutka rureczka, która jest w otworze, do którego przytwierdzamy plastikową rurkę - pamietam, że uczulała mnie, żebym przy myciu uważała, i nie zgubiła "takiego małego dzinksa". Ale uprzedzam, że potem trochę się namęczyłam, żeby okiełznać strumyczek, bo normalnie lał się poza poidło <lol>
no to mam zagwozdkę, bo nie wiem czy uda mi się właściwie zepsuć <lol> Zazwyczaj psucie dobrze mi idzie, ale takie celowe i zamierzone może być paradoksalnie trudniejsze <lol>
Kupiłam nową pompkę do LK. O rany <shock> ! Wtyczka do kontaktu jest tak ogromna i ciężka, że żałuję, że nie wygląda jak stara wersja. Wcześniej kabel był połączony z wtyczką, teraz jest osobno.
już przyjechało Liluszkowe LK jeszcze nie widziałam, czeka na mnie w domu. Mam nadzieję ze nie potłuczone i wszystko jak należy będzie ( ja to zawsze czarny scenariusz widzę - mówcie mi pesymistka <lol> ) no i oczywiscie, że Dzidziusi sie spodoba <roll>