Jutro będzie trzy tygodnie jak Boguś jest z nami,jest lepiej ale jeszcze nie wspaniale ,lubi kiedy się go głaszcze ,drapie pod bródką,kiedy rano wstaję żeby mokre do michy dać; burczy bardzo głośno <mrgreen> lubi wędki i piórka,piłeczki ,no i lubi dziewczyny <gwiżdże> uprawiają zapasy i gonitwy ogólnie jest wesoło ale czekam na to żeby;reagował na imię ,przychodził kiedy się go woła (no nie zawsze rozumie się to nie pies) przychodził na głaskanie sam tak jak to robią dziewczyny <zakochana>
To, ze nie przychodzi na zawolanie wcale zle o nim nie swiadczy. To dowod na to, ze ma silna osobowosc i nie pozwoli soba rzadzic, ze ma wlasne zdanie (np. na temat tego, gdzie ma sie w danej chwili znajdowac, jak nie ma potrzeby, to po co ma isc tam, gdzie go wolaja?) i nie boi sie tego zdania bronic, jest to tez dowodem jego inteligencje. Nie idzie bezmyslnie na zawolanie, ale przyjmuje do wiadomosci, ze jest wolany i dopiero po namysle (glebokim) podejmuje decyzje, czy powinien podejc, czy moze jedenak nie.
Psy, takie jakoby inteligentne, robia, co im sie powie, koty nie postepuja bezmyslnie, koty po wydaniu im polecenia musza sprawe przemyslec, zeby podjac decyzje, czy polecenie wykonac.
Nie przejmuj się 3 tygodniami. Mój Tami ma ponad 1,5 roku, jest z nami od małego i do dzisiaj nie reaguje na imię i można gadać do niego ile wlezie, a i tak mam wrażenie, że gadam do ściany <lol> Po prostu jest taką pierdołką, ale kocham go takiego, jakim jest