Harita Agilis Cattus*Pl i Lio Mazuria*PL
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- Vanicca
- Posty: 1020
- Rejestracja: 18 wrz 2009, 19:15
We are back!
Zacznę od tego, że nasza nieobecność była spowodowana niekompetencją TŻta, który po prostu nie wpadł na to, że zmiana operatora internetowego potrwa dłużej niż 3 dni
...
Dzisiaj nareszcie nas podłączyli
!
Ilość nieprzeczytanych postów od ostatniej wizyty nawet mi się nie wyświetliła, więc podejrzewam, że ich liczba jest kosmiczna <lol> . Przez ferie będę miała co nadrabiać
.
Harita ma się świetnie, wygląda cały czas tak samo <mrgreen> . Bardzo dba o linię i od listopada waży cały czas 3,7 kg . Nawet ostatnie wakacje u babci nic nie zmieniły :-) . Jedyne co się poprawiło to futro troszkę, które zaczyna odrastać po ostatnim linieniu :-) .
Byliśmy ją szczepić w zeszłym tygodniu u nowej Pani doktor <mrgreen> . Haricia była bardzo grzeczna, wręcz wyluzowana <mrgreen> , siedziała na transporterku delikatnie machając ogonkiem <diabeł> . Pani doktor Futrem zachwycona <roll> . Wyratmosiła ją, poprzytulała i oznajmiła nam, że nasz kot pachnie... Kościołem <lol> . Wołała nawet drugą Panią doktor żeby też powąchała <lol> . Szczepiliśmy PureVaxem koktajl + białaczka ze względu na to, że pojawi się drugi Mruczek :-) .
Przy badaniu wyszło też, że Kudłacz jest nosicielem kaliciwirusa. Poszperałam dzisiaj w internecie i tak naprawdę nic obszerniejszego na ten temat nie ma, a ja u weterynarza jestem zawsze koszmarnie zestresowana (sama nie wiem czemu) i nie dopytałam się. Czy ktoś się z tym zetknął?
Pani doktor bardzo pochwaliła przy tym hodowlę, z której pochodzi Harita. Była pełna podziwu, że kotka nie chorowała i nie choruje.
Nie linczujcie mnie proszę za brak zdjęć w tym poście, obiecuję, że jak się troszkę ze wszystkim ogarnę to nadrobię <oops> .
Tęskno mi było za Wami <oops>
...
Zacznę od tego, że nasza nieobecność była spowodowana niekompetencją TŻta, który po prostu nie wpadł na to, że zmiana operatora internetowego potrwa dłużej niż 3 dni
Dzisiaj nareszcie nas podłączyli
Ilość nieprzeczytanych postów od ostatniej wizyty nawet mi się nie wyświetliła, więc podejrzewam, że ich liczba jest kosmiczna <lol> . Przez ferie będę miała co nadrabiać
Harita ma się świetnie, wygląda cały czas tak samo <mrgreen> . Bardzo dba o linię i od listopada waży cały czas 3,7 kg . Nawet ostatnie wakacje u babci nic nie zmieniły :-) . Jedyne co się poprawiło to futro troszkę, które zaczyna odrastać po ostatnim linieniu :-) .
Byliśmy ją szczepić w zeszłym tygodniu u nowej Pani doktor <mrgreen> . Haricia była bardzo grzeczna, wręcz wyluzowana <mrgreen> , siedziała na transporterku delikatnie machając ogonkiem <diabeł> . Pani doktor Futrem zachwycona <roll> . Wyratmosiła ją, poprzytulała i oznajmiła nam, że nasz kot pachnie... Kościołem <lol> . Wołała nawet drugą Panią doktor żeby też powąchała <lol> . Szczepiliśmy PureVaxem koktajl + białaczka ze względu na to, że pojawi się drugi Mruczek :-) .
Przy badaniu wyszło też, że Kudłacz jest nosicielem kaliciwirusa. Poszperałam dzisiaj w internecie i tak naprawdę nic obszerniejszego na ten temat nie ma, a ja u weterynarza jestem zawsze koszmarnie zestresowana (sama nie wiem czemu) i nie dopytałam się. Czy ktoś się z tym zetknął?
Pani doktor bardzo pochwaliła przy tym hodowlę, z której pochodzi Harita. Była pełna podziwu, że kotka nie chorowała i nie choruje.
Nie linczujcie mnie proszę za brak zdjęć w tym poście, obiecuję, że jak się troszkę ze wszystkim ogarnę to nadrobię <oops> .
Tęskno mi było za Wami <oops>
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Monika
- Hodowca
- Posty: 356
- Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
- Kontakt:
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
witajcie, bo sie juz tutaj o Was stronami martwili. A poza ty to po tak dugie nieobecności fotki to gdzie?? co???
Gdzie byliście u weterynarza, bo ja się zastanawiam nad zmianą naszego i szukam kogoś godnego...
A o kalici swego czasu pisała na forum chyba Deidra czy jakoś tak, bo kupiła kotkę i wyszło, że ona nosicielką jest... Ale najlepiej chyba jakas mądra książka w dłoń, albo jakiś artykuł naukowy...
pozdrowienia dla Kudłatej!
Gdzie byliście u weterynarza, bo ja się zastanawiam nad zmianą naszego i szukam kogoś godnego...
A o kalici swego czasu pisała na forum chyba Deidra czy jakoś tak, bo kupiła kotkę i wyszło, że ona nosicielką jest... Ale najlepiej chyba jakas mądra książka w dłoń, albo jakiś artykuł naukowy...
pozdrowienia dla Kudłatej!
- Dorota
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1291
- Rejestracja: 04 maja 2009, 20:47
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kamień Pomorski
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
