Fusiu pisze:
Udało się NAM WSPÓLNIE wykastrować trzy maleństwa, kupić karmę dla moich 5 przydomniaków i uratować życie pewnemu Rudemu kawalerowi.
Trojaczki i przydomniaczki to jasna sprawa, ze to NASZE PRZY-FORUMOWE KOTY. <mrgreen>
Ale o rudym kawalerze cos piszesz ?? ?? Jakos nie kojarze... cos ktos wpominal gdzies na forum o takim kocie ? <suchy> <suchy> <suchy>
Fusiu pisze:
Udało się NAM WSPÓLNIE wykastrować trzy maleństwa, kupić karmę dla moich 5 przydomniaków i uratować życie pewnemu Rudemu kawalerowi.
Trojaczki i przydomniaczki to jasna sprawa, ze to NASZE PRZY-FORUMOWE KOTY. <mrgreen>
Ale o rudym kawalerze cos piszesz ?? ?? Jakos nie kojarze... cos ktos wpominal gdzies na forum o takim kocie ? <suchy> <suchy> <suchy>
<lol> <lol> <lol>
I o mały włos wykastrowałyśmy twojego TŻta Asiu <roll> <lol> <lol>
Rozmawiałam dzisiaj z ortopedami z którymi pracuję i każdy podał mi ten sam antybiotyk do leczenia kości który dostaje Rudy . Nazwa jest inna , ale substancja czynna to Klindamycyna , więc myślę , że to dobry wybór . Weterynarz jeszcze przez kilka dni , myślę ,że do kontrolnego rtg , będzie z rezerwą mówił o sytuacji Rudego . To naprawdę jest bardzo poważna sprawa i rozumiem , że woli poczekać . Na kontrolnym rtg będzie widać stan kości i wtedy będzie można ocenić postęp leczenia . To dobrze świadczy o lekarzu , że nie opowiada bajek tylko przedstawia sytuację taką jaka jest . Zróbcie z Rudego lampę dla jego dobra i czekam na kolejne wieści .
Ooooo matko z ojcem! Tu nie wiadomo czy płakać czy się śmiać
Poważna operacja ratująca życie <shock> (niestety spóźniałam się z kciukami <oops> to pociskam teraz za rekonwalescencję :-) )
Albo rozważania o Kocie-Lampie <mrgreen>
Co by nie mówić z Fartka będzie na pewno piękna miedziana lampa <mrgreen>
Głaski dla dzielnego pacjenta i dużo ciepłych myśli dla jego ludzi <serce> <serce> <serce>
Idę do banku wysłać pare złotówek bo na zbiórkę też się spóźnię
Jak tu cicho, jak spokojnie :-) Wyobrażam sobie więc, że jest tak: nocka minęła bezproblemowo, Asia spokojnie pracuje, Farcik z godnością znosi bycie lampą i wizytę kontrolną u weta, a pani Farcikowska i panny Farcikowskie najtroskliwiej się nim opiekują :-)
ozon pisze:Jak tu cicho, jak spokojnie :-) Wyobrażam sobie więc, że jest tak: nocka minęła bezproblemowo, Asia spokojnie pracuje, Farcik z godnością znosi bycie lampą i wizytę kontrolną u weta, a pani Farcikowska i panny Farcikowskie najtroskliwiej się nim opiekują :-)