Asiu to słów brak jak cudownie się nimi opiekujesz i w ogóle naprawdę chyle czoła bo masz serce jak stąd do końca świata <pokłon> <pokłon> <pokłon> <pokłon> <pokłon> <serce>
Wspaniałe kotusie no i jak moja ulubienica Henia wciągała jedzonko aż miło patrzec na ich apetyt
Farcik tyle antybiotyków się nałykał i tyle złego go spotkało ale mam nadzieje ,że z moczem nic sie złego nie dzieje jakaś infekcja , organizm osłabiony , a antybiotyk wali tylko w część patogenów ,a jakas franca mogła być oporna ale to mój świr moczowy który Kalutka u mnie wypracowała
Kolorek był wykastrowany jak miał rok i 9 miesięcy i nigdy nic się nie działo , musielismy bandytę w pewnym momencie na siłę i z narażeniem jego życia i mojego przy okazji odjajczyć bo sie do Kalutki dobierał i miałam galopady i syki na okragło ,ale nigdy nic nie pachniało <lol>

