Elsa
- gloria
- Posty: 187
- Rejestracja: 10 sie 2015, 10:34
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Katowice
Re: Elsa
Dzień dobry 
Plany co do sterylki były takie, że miała nastąpić przed Świętami, ale ostatecznie zdecydowałam się zaczekać na pierwszą ruję. Nie wiem kiedy to nastąpi, czasem zastanawiam się, czy nie miała już jakiejś takiej ukrytej, bo zdarzały się dni, że miałczała mocno, ale nie robiła charakterystycznej pozycji...
W umowie mam termin sterylizacji do końca maja, więc póki co czekamy.
Waga rośnie, Elsa waży już 3,8 kg, na początku kwietnia kończy 8 miesięcy
Plany co do sterylki były takie, że miała nastąpić przed Świętami, ale ostatecznie zdecydowałam się zaczekać na pierwszą ruję. Nie wiem kiedy to nastąpi, czasem zastanawiam się, czy nie miała już jakiejś takiej ukrytej, bo zdarzały się dni, że miałczała mocno, ale nie robiła charakterystycznej pozycji...
W umowie mam termin sterylizacji do końca maja, więc póki co czekamy.
Waga rośnie, Elsa waży już 3,8 kg, na początku kwietnia kończy 8 miesięcy
- gloria
- Posty: 187
- Rejestracja: 10 sie 2015, 10:34
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Katowice
Re: Elsa
Czytałam o dwóch szkołach - czekać na pierwszą ruję, aż kotka osiągnie dojrzałość płciową, i tak się wypowiadają niektórzy weterynarze, ale czytałam też o wczesnej sterylizacji. Skoro piszecie o tym nowotworze, to chyba jednak rozważę to, po Świętach chyba wybiorę się do weta.
Jak to wygląda z praktycznego punktu widzenia, czy można kota po sterylizacji zostawić w domu na 8h? Czy lepiej zrobić przed weekendem, żeby mieć na niego oko?
Jak to wygląda z praktycznego punktu widzenia, czy można kota po sterylizacji zostawić w domu na 8h? Czy lepiej zrobić przed weekendem, żeby mieć na niego oko?
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Elsa
Ja tez najpierw chciałam czekać na pierwszą rujkę, ale gdy Pyza miała 8 miesięcy i dalej czekałyśmy, uznałam, że nie ma to sensu. Zdecydowałam się na sterylkę i dobrze, że miałyśmy to w końcu z głowy. Kiedyś też była teoria, że kotka musi urodzić przynajmniej jeden miot... Bzdura zupełna 
Ja umowilam się na zabieg w piątek, żeby przez weekend mieć kotkę na oku
Ja umowilam się na zabieg w piątek, żeby przez weekend mieć kotkę na oku
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Elsa
Trzeba zapewnić sobie dwa dni wolnego, to przy zabiegu bez komplikacji. Proszę zrobić zabieg w piątek (tylko nie wiem, jak weterynarz rozwiąże podanie drugiego zastrzyku), albo najpóźniej w sobotę, żeby pilnować koteczki po zabiegu.gloria pisze:Jak to wygląda z praktycznego punktu widzenia, czy można kota po sterylizacji zostawić w domu na 8h? Czy lepiej zrobić przed weekendem, żeby mieć na niego oko?
Nie ma sensu czekać na pierwszą rujkę, zwłaszcza, że Gloria mogła już ją mieć, i to nie raz. Wypinanie się to tylko takie "apogeum", hormonalnie kotka może być już dawno czynna. Co do wetów... wielu zaleca ciagle jeszcze chociaż jeden miot przed kastracją <wsciekly>
Przepraszam za <offtopic>
