gloria pisze:Ale Liluszka rośnie, świetnie się prezentuje, chyba ma dobre proporcje ciałka, łapki grube, krótkie i puchate
Mojej Elsie jeszcze z półtora kilograma do takiego wyglądu brakuje, wierzę, że teraz po sterylizacji nabierze masy
No nie wiem czy rośnie stanęła na wadzę jakieś 2 m-ce temu i magicznej czwóreczki nie możemy przeskoczyć, cały czas waga pokazuje 3,9 a przez to obecne wybrzydzanie to jakoś nie ma widoków na przyrost masy A jak dobrze pamiętam Gloria, to Twoja Elsa już ponad 4 kg waży, więc to Liluszek musi
Luinloth pisze:Liluszku <zakochana> Właśnie, może wołowinki byś zjadła?
dopędzić Twoją koteczkę <lol>
za wołowinką Lilcia jakoś nigdy nie przepadała, ale chyba kupię trochę. Może to co kiedyś było blee teraz będzie mniam?
Yupppiiiii siatka już wisi na balkonie, więc sezon balkonowy uznaję za otwarty <tańczy> Nie obyło się bez stresu, jak zawsze zresztą gdy mąż coś w domu musi zrobić <lol> Część gzymsu odpadła, na suficie trzeba było skuć kupę wiszącego tynku, 2 wiertła pękły i chłop za kolejnymi musiał do castoramy zasuwać - na szczęście wrócił, bo już myślałam że rzuci robotę w cholerę Oczywiście zrobił po swojemu mimo, że instrukcję z "kociejsiatki" mu wydrukowałam, więc mam nadzieję że się będzie trzymać. Jeszcze tylko linki trzeba docisnąć, bo oczywiście okazało się że nie ma klucza odpowiedniego.
No fajno, już może Liluszek śmigać swobodnie po balkonie <tańczy>
oj wierz mi Yam, że nie ma co oglądać ani czym się chwalić<lol> , zdarte tynki i dziury w suficie <shock> (zresztą jeszcze linka nie dociągnięta, więc prace nie skończone) W wakacje spółdzielnia ma odremontować balkony to wtedy będzie co pokazać, mam nadzieję
Póki co Liluszka, biedna, tak zmęczona, że na balkon nawet nie wyszła. Przez te hałasy, wiercenia i stuki od rana w ogóle nie spała i jak w końcu zrobiło się cicho to padła jak długa Miałam w planach jej pazurki obciąć podczas spania ale nie mam serca, niech odpoczywa bidulka.
U mnie siatka zawiśnie po komunii, teraz nie mam czasu się tym zająć. Zdążyłam jednak wyliczyć, że za same zaczepy zapłacę ok. 200 zł bo potrzebuję 100 albo i więcej... Znalazłam sklep internetowy, w którym sprzedają poniżej 2 zł za sztukę
No to bedzie teraz balkoning, smażing, leżing i polowanko na owady, a może i na grubszą zwierzynę <tańczy>
No nie wiem, jak Liluszka z czasem podoła, tyle na raz do zrobienia <lol>
P.S. U mnie wczoraj Kaya ukatrupiła na balkonie sikorkę, przyniosła mi rano w prezencie do kuchni